Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Tytus, Romek, A’Tomek i bajdurzący dziadunio

Krzysztof Masłoń

Kaleki komiks? A dlaczego nie? Ale kaleki komiks samego Papcia Chmiela?

Niestety tak...

Otóż Papcio w, zdaje się, spóźnionej rocznicowej publikacji „Tytus Romek i A’Tomek w bitwie grunwaldzkiej 1410” bajdurzy. Schwytanemu przez Krzyżaków Tytusowi tak się każe przedstawiać: „Jestem Titus von Zoo. Meine babka to Erika Hopsbach. Polay wygnali nas raus z Trapezland”. Zaraz też tłumaczy Tytusowe zaprzaństwo, przekonując czytelnika, że małpiszon jest w głębi duszy polskim patriotą, a do – powiedzmy – nieścisłości w prezentowanym życiorysie zmusiły go wybitnie niekorzystne warunki, w jakich się znalazł. No, Konrad Wallenrod.



Robi Papcio z Tytusa erotomana do kwadratu. Na widok córki flisaka szympans zwraca się do zapracowanego oryla: „Macie ładną córkę, się mi podobuje”.

Dialog przerywa zainteresowana, wskazując na stojącego obok mężczyznę: „To mój mąż, głupku”. Na Litwie tytułowych bohaterów pyta żniwiarz o osełkę: „– Hej, wędrowcy, a nie mata babki do klepania? – Jesteśmy sami.

Chociaż gdyby się trafiła jakaś babka, chętnie byśwa poklepali. – He, he – zaśmiał się wieśniak. – Od razu zmiarkowałem, żeśta miastowe”.

„Miastowe” są nasze chłopaki aż nadto. Na wieść, że Krzyżacy „beszczeszczą niewiasty”, Tytus koniecznie chce się dowiedzieć, jak to „zbeszczeszcza się białogłowy”, ale zostaje mu wytłumaczone, że na to musi jeszcze poczekać.

W książce, zdawałoby się, batalistycznej, nadobecność erotyki zdumiewa. Widząc Tatarów, małpa dopytuje się: „Jak wy się rozmnażacie? Nie widzę samic”, na co słyszy: „Kobiet mamy »skolko ugodno«, ale nie bierzemy ich na wyprawy”. Po rosyjsku przemawia też w tym komiksie sam król Jagiełło widzący w Tytusie „innostranca”.

Gdyby Tytus ograniczał się do deklaracji, że „kocha przyrodę i dziewczyny młode”, byłoby pół biedy. Niestety, gdy dowiaduje się, że nie ma na kogo przerzucić obowiązków, rzecze: „To ja chromolę takie wojsko”.

No to ja chromolę wychowywanie młodego pokolenia za pomocą takiego języka. Ujawniają się też w tym komiksie nie do końca sprecyzowane antykościelne pretensje. Widząc na przykład obalony posąg Światowida, Tytus narzeka, że „będzie musiał chodzić na religię, na nieszpory, na roraty,

do spowiedzi i sypać kwiatki pod baldachimem”. Wolnomyślicielstwo autora objawia się również między innymi w podśmiechujkach, a to z Jagiełły, który przed bitwą wysłuchuje „serialu” mszy, to znów z Tytusa pijącego codziennie „wodę święconą niegazowaną”.

Boki zrywać.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy