Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

FOT. DAREK GOLIK/FOTORZEPA

Przegląd tygodnia Mazurka & Zalewskiego nr 19

Z życia koalicji

Głowa państwa naszego obchodziła urodziny. Obchodziła je skromnie, ale godnie 4 czerwca, co zbiegło się z wręczaniem odznaczeń rozmaitym zasłużonym dla Polski, a zwłaszcza dla Unii Wolności postaciom. Wśród gości na imprezie znalazła się też znana nam skądinąd blogerka Kataryna, która przyznała się bez tortur i pobudki o szóstej rano, że odśpiewała wraz z zebranymi naszemu Gajowemu „Sto lat”. Lepiej od niej tego nie skomentujemy, więc oddajmy jej głos: „No cóż, jaki prezydent, taka Marilyn Monroe”.

To od Kataryny wiemy, że uroczystość w ogrodach Pałacu Prezydenckiego przebiegała godnie. Nikt się nie spił, nikt nikogo nie pobił, nikt nie usnął pod krzakiem. Jedynie Henryk Wujec tak się gibał, że o mało nie wpadł do fontanny. Naszym zdaniem to nie był Wujec, ale jakaś chińska podróbka. Prawdziwy Wujec miałby pod pachą sześć kilogramów makulatury i truchtałby dookoła tej fontanny.

Zachwytów Kataryny nie podzielali prawicowi blogerzy, których oburzyło to, że Adam Michnik wparował na uroczystość w Kroksach, czyli takich plastikowych sandałach. Podzielamy opinię blogerów. U państwa Komorowskich buty zdejmuje się w przedpokoju i zostawia przy drzwiach.

 

Tak jakoś wyszło, że z budowy autostrady wyszli Chińczycy. I autostrady nie będzie. To znaczy, że jej nie będzie, to wiadomo od dawna, ale teraz wychodzi na to, że jej pewnie nie będzie nawet na tym kawałku do Warszawy. Sytuację uratował premier. Zdenerwował się.

Chłopcy schetynowcy zaczęli więc rozpuszczać plotkę, że tym razem Tusk wściekł się nie na żarty i wyrzuci z roboty znienawidzonego przez nich Cezarego Grabarczyka. Premier szybko pośpieszył z zapewnieniami, że Grabarczyka nie wyrzuci. To oczywiste, wszak spółdzielnia, której minister przewodzi, jest ostoją Tuska w walce z Grzegorzem „Ja cię zniszczę”. W tej sytuacji Grabarczyk mógłby nie tylko nie budować żadnej autostrady, ale jeszcze z istniejących asfalt zerwać. A gdyby dzięki temu nie udało się Schetynie dojechać do Wrocławia, to by jeszcze Orła Białego dostał.

Z cyklu „Gry i zabawy ludowe” dziś rozdział 164 „Wycinanki”. Otóż, drogie dzieci, ludowcy postanowili wyciąć z pierwszego miejsca na liście do Sejmu największego polskiego producenta spamu internetowego Janusza Piechocińskiego. Ale nie za spam ma on wylecieć, ale za krytykę waldemara pawlaka. Panie premierze, pan się zlituje. Może wystarczyłoby, gdyby Piechociński wyrył na dębie Bartek „Love Waldek”?

Z cyklu „Gry i zabawy ludowe” mamy też rozdział 165 „Gole samobóje”. W ramach tej zabawy PSL gotowe jest ponoć przyjąć spamera numer dwa polskiej polityki, Jana Filipa Libickiego. Jak widać, ilość rozsyłanego przez ludowców internetowego szajsu musi być stała. A Libicki? Cóż, jeśli nie uda mu się przejść do PO, to będzie z uśmiechem na ustach śpiewał falsetem „Pawlak Jest Najważniejszy”.

A matka Platforma wessała już całkiem SdPl, czy jak się to coś nazywało, kiedy jeszcze istniało. Rosati, Borowski i kilku pomniejszych w Platformie to będzie widok piękny, ale znamy lepsze. Oto przyuważyliśmy na mieście paradujących w dużej zażyłości Stefana Niesiołowskiego i Jerzego Wiatra. Przyznajcie sami, prawdziwego komunisty na listach PO jeszcze nie było, no nie? Jedynka w Sosnowcu i walczymy o elektorat Gierka?

Z życia opozycji

Gdzie decydują się losy PJN? W Peru. Tam przebywa mózg kluzikowców Miś Kamiński i steruje. Z grubsza stara się tak wysterować, żeby wyglądało, iż Paweł Kowal prowadzi partię do PiS. Wtedy Miś z przyległościami będzie mógł ze spokojnym sumieniem podrepatać do PO. Boże, tyle zachodu z powodu sumienia Misia? Wydawało nam się, że ten „organ” zanikł mu w okolicach matury.

Przyległości Misia to tak naprawdę Kluzik-Rostkowska i poseł Libicki. On to ogłosił, że tak naprawdę PJN kieruje z tylnego siedzenia Ela Jakubiak, niby to marząca o powrocie do PiS, a Kowal to tylko parawan. No to mamy niezły pojedynek kierujących z oddali: Miś z Peru, a Jakubiak zza parawanu. Ech, te nowoczesne technologie.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?