Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

„Perfekcyjny” generał

Bartek Wróblewski

Prezydent Bronisław Komorowski awansował na stopień generała dywizji Mariana Janickiego, szefa Biura Ochrony Rządu

Karuzela odznaczeń i awansów po  katastrofie w Smoleńsku kręci się w najlepsze i nie zamierza zwalniać.

W dniu Święta Biura Ochrony Rządu jego szef Marian Janicki otrzymał z rąk prezydenta Bronisława Komorowskiego awans na stopień generała dywizji!

Przy tej okazji po raz kolejny padły pytania o zabezpieczenie tragicznej w skutkach wizyty polskiej delegacji w Katyniu. Odpowiedzi nowomianowanego dwugwiazdkowego generała świadczą o tym, że im dalej od katastrofy, tym jego pewność siebie jest coraz większa. Trudno się jednak temu dziwić, skoro zamiast konsekwencji spotykają go jedynie nagrody i awanse.

W dniu swojego awansu po raz kolejny przyznał, że jeśli chodzi o przygotowanie i zabezpieczenie wizyty polskiej delegacji w Katyniu, BOR „nie ma sobie nic do zarzucenia”. Dodał też, że wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku była „perfekcyjnie przygotowana” (sic!). To, jak perfekcyjnie przygotowuje i zabezpiecza się zagraniczną wizytę głowy państwa, pokazali Amerykanie. To amerykańskie służby decydowały o każdym, najmniejszym szczególe pobytu Baracka Obamy w Polsce. Łącznie z tym, że to właśnie amerykańscy oficerowie sił powietrznych sprowadzali Air Force One na ziemię i byli obecni zarówno w wieży kontroli lotów na Okęciu, jak i w Centrum Operacji Powietrznych.

W tym kontekście kolejne wypowiedzi generała Janickiego całkowicie go kompromitują: „Funkcjonariusze Secret Service ochraniający prezydenta USA czasami są na wieży kontroli lotniska, na którym ląduje samolot głowy państwa, ale tylko na wypadek ekstremalnych sytuacji”.

Nie czasami, a zawsze – być może dla generała Janickiego to nieistotna różnica. Secret Service za każdym (!) razem sprawdza lotnisko, pas startowy i wieże kontroli lotów. Jeśli państwo gospodarz sprzeciwia się obecności amerykańskich oficerów i funkcjonariuszy na lotnisku oraz w wieży, wizyta nie dochodzi do skutku! Od tych zasad nie ma żadnych odstępstw!

Jak to wyglądało w przypadku Smoleńska? Szef BOR z rozbrajającą szczerością wyjaśnia: „Nawet gdybyśmy musieli sprawdzać lotnisko, nawet gdyby tam było 100, 200 naszych funkcjonariuszy, to czy zapobiegłoby to katastrofie? Przecież samolot rozbił się przed lotniskiem”.

Najciekawsza wypowiedź padła później. Gen. Janicki pytany o to, dlaczego wiedząc o tym, czym było lotnisko Siewiernyj (w oficjalnych dokumentach określone kategorią ZZZZ – oznaczającą „teren przygodny”), nie zadbał i nie walczył o obecność funkcjonariusza BOR w tzw. wieży, czyli baraku lotniska, odpowiedział: „Obecność funkcjonariusza BOR mogłaby wywołać zarzuty, że swoją obecnością stresował kontrolerów”. Nie zauważyłem, by agenci Secret Service i ich przełożeni choćby przez ułamek sekundy zastanawiali się, czy ich działania będą kogokolwiek stresować.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy