Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Do i od redakcji

Nie wszyscy źli „młodzi z fejsbuka”

Przepraszam bardzo, czyli rozumiem, że jeżeli ktoś nie stoi pod krzyżem, krzycząc, że to był zamach, nie wierzy w opinie o sztucznej mgle lub nie uważa śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego za męża stanu i bohatera narodowego, jest gorszy? Oznacza to, że można go obrażać w najgorszych słowach?

Patrzyłem z niedowierzaniem na to, co działo się pod Pałacem Prezydenckim, rozmawiałem z nimi i takiej nienawiści do innych poglądów, jaką widziałem w ich oczach, nie widziałem u żadnych innych trzeźwo myślących osób. Wracając do cytatu, mam pytanie do autora tego tekstu, jakie ma pan prawo obrażać moich przodków?

W mojej rodzinie byłem uczony o Powstaniu, o zaborach i o PRL. Jestem oburzony słowami, które były zamieszczone w ogólnopolskim tygodniku.

Paweł Mirowski z Warszawy

Szanowny Panie. Autor był jednak precyzyjny – nie pisał o tych, którzy mając inne zdanie, polemizują, rozmawiają, ale obrażają czy sięgają po fizyczną przemoc wobec osób na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. A działy i dzieją się tam wobec grup modlących się czy pikietujących rzeczy skandaliczne, niestety za faktycznym przyzwoleniem służb porządkowych. I to jest jednak dziedzictwo PRL.

Czyj stadion Legii?

W swoim felietonie „Piramida narodowa” („URz” nr 19/2011) Rafał Ziemkiewicz użył nieprawdziwego sformułowania: „stadion Legii jest własnością prywatną”. Jest to nieprawda – obiekt ten jest własnością miasta stołecznego Warszawy, został natomiast wydzierżawiony na określony czas za niemałą kwotę rocznego czynszu. Podobnie nieprawdziwe jest stwierdzenie, że koszt utrzymania Stadionu Narodowego spadnie na ww. miasto stołeczne.

Stadion jest obecnie budowany, a w kolejnych latach będzie utrzymywany i zarządzany przez Narodowe Centrum Sportu, rządową agendę właśnie w tym celu powołaną.

Z poważaniem Maria Szreder, radna m.st. Warszawy

Co do pierwszego punktu – zgoda. Autorowi chodziło o to, choć nie był precyzyjny, kto będzie obiektem zarządzał. Co do punktu drugiego – podobnie. NCS też jest instytucją publiczną. Za zwrócenie uwagi dziękujemy.

Gole Kluzik-Rostkowskiej

W sobotę dowiedziałem się, że Polska ma swoją własną Barcelonę. Zaś kilkanaście tysięcy jej zawodników odgrywało pierwszą połowę wyborczego meczu w Gdańsku. Wśród nich główni piłkarze, no i on – polski Guardiola z Sopotu. Mistrz strategii i meczowej taktyki. Pośród starych „gwiazd” zespołu przedstawiono kilkoro nowych rozgrywających. Wśród nich tę najjaśniejszą, zagubioną, siedzącą, w czerwonym żakiecie niczym Czerwony Kapturek w środku bajkowego lasu.

Ale nie – zaraz, przecież to nie ta bajka. Ona przecież ponoć nie wpadła w paszczę wilka, udając się do babci.

To nowa rozgrywająca polskiej Barcelony. Ma podawać, biegać i strzelać bramki dla swojej nowej drużyny. Tylko niektórzy niepokorni kibice zadają sobie kłopotliwe pytanie: czy ona nie strzeliła już nam przypadkiem kilku goli, grając przedtem w innych klubach?

Oczywiście wszystkie transfery są możliwe w życiu piłkarza. Niemniej jednak rzadko się zdarza, by jeden zawodnik występował w trzech różnych drużynach w okresie jednego sezonu. (…)

Miejmy tylko nadzieję, że prawdziwi i rozsądni kibice się na to nie nabiorą. Idźmy zatem na ten mecz i dokonajmy własnych transferów. Druga połowa już wkrótce przy urnach.

Jakub Bielawski

Takich listów dostajemy wiele. Podobny jest ton komentarzy. Więc może w tym meczu gol pani w czerwonym żakiecie to będzie jednak samobój?

Inowrocław!

Szanowna Redakcjo!

Chciałabym sprostować informację, która ukazała się w numerze 19/2011 w Waszym piśmie w artykule Krzysztofa Feusette „Kultowe czasy kultowych ludzi”. Otóż „Igraszki z PRL-em” nie odbyły się we Wrocławiu – jak napisał autor (sprawdziłam dokładnie w Internecie i tam takiej imprezy nie było), ale w Bibliotece Miejskiej im. Jana Kasprowicza w Inowrocławiu.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy