Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Photo by Mathias Kniepeiss/Getty Images

Świat się błyszczy

Joanna Bojańczyk

Jak producent szkieł do lunet stał się jedną z największych marek biżuterii i zasypał świat milionami kryształów? W modzie i designie zapanował romantyczny eklektyzm, kryształy nagle stały się szaleńczo modne

Co to za obłęd z tą biżuterią? Jeszcze w latach 90. mieć na sobie błyszczący wisiorek to był obciach. W roku 2011 bez czegokolwiek na dłoni, szyi czy dekolcie kobieta czuje się nieubrana. Z przegubów, torebek, plecaków zwisają charmsy, na szyi mienią się łańcuszki. Ale symbolami statusu nie są już klejnoty z karatami. W czasach, gdy garderoba się uprościła, dziewczyna zamiast przyjaźnić się z diamentami, inwestuje w coś tańszego, lecz nie mniej pokazowego. Epatowanie bogactwem jest źle widziane.

Gdy była minister sprawiedliwości Francji Rachida Dati pokazała się z pierścionkiem za 15 tys. euro, redakcje ozdobę wycięły. Gdy w czasie kampanii prezydenckiej Michelle Obama wystąpiła w imponującym naszyjniku ze starych kryształów i pereł od projektanta Toma Binnsa, napisały o tym wszystkie gazety. Świat dzisiaj wybiera rzeczy efektowne, ale nie za miliony. Takie jak biżuteria Swarovskiego.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?