Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

fot. Pawel Jaskolka/REPORTER

Komeda na nowy początek

Adam Ciesielski

Leszkowi Możdżerowi wyrósł już spory stos złotych i platynowych płyt. „Komeda” wkrótce do tego zbioru dołączy

Krzysztof Komeda nie żyje od 42 lat, ale nie przestaje być największą inspiracją dla polskich jazzmanów. Po Tomaszu Stańce, Adamie Pierończyku i triu Marcina Wasilewskiego hołd twórczości legendarnego pianisty i kompozytora oddał Leszek Możdżer.


Ten wybitnie utalentowany artysta czujący się swobodnie tak w jazzie, jak w klasyce czy muzyce filmowej żyje w niesamowitym tempie, angażuje się nieraz w kilka projektów jednocześnie. Bywa, że odbiorca gubi się w zetknięciu z tak ruchliwym fantomem. Teraz jednak najwyraźniej Możdżer zwolnił obroty, by w skupieniu, solo, zagrać utwory słynnego mistrza.


Efekt jest znakomity. To faktycznie osiem błyskotliwych wariacji na tematy wzięte z Komedy. Już inauguracyjna melodia „Svantetic” skrzy się karnawalicznymi klimatami, w duchu Chicka Corei przebitymi wspaniale zaskakującym finałem. Dawno nie słyszeliśmy tak świeżego odczytania słynnej kołysanki „Sleep Safe and Warm” z filmu „Rosemary’s Baby”, gdzie koronkowe pasaże zdają się kojarzyć z Chopinem czy Jarrettem. Najefektowniejszym popisem z wielością odnośników jest ballada z filmu „Prawo i pięść” oraz „Nightime, Daytime Requiem”.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe