Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Rozbuchane batalistyczne sceny daja modny pacyfistyczny przekaz ? wojna jest zla, urywa ludziom rece i nogi/ Zodiak Glinka Agency

Mówili, żeśmy stumanieni

Maciej Pawlicki

„1920. Bitwa Warszawska”. Czy aby na pewno to film o największym polskim triumfie od 300 lat? Nie tylko zwycięstwie militarnym, ale także glorii polskiej jedności i polskiego patriotyzmu?

W  chwili, gdy padają słowa „Polska powstała”, bohater filmu – polski ułan, pada raniony. Może ginie? Ujęcie w zwolnionym tempie, symboliczne. Ten sam efekt powtarza się na końcu filmu. Zatem celowo obraz przeczy słowom, osłabia je, kwestionuje. Może nawet – w warstwie emocjonalnej – unicestwia. Dlaczego? By pokazać, że los jednostki ważniejszy od losu zbiorowości? Że od Polski ważniejszy konkretny Polak? Że jest między Polską a Polakiem sprzeczność?

Film „1920. Bitwa Warszawska” robi wrażenie rozmachem inscenizacji, dynamiką scen batalistycznych, wzruszającymi kadrami „Polski ułańskiej”, jak z Kossaka. Jest obrazkiem, do którego tęskniliśmy jak do owocu długo zakazanego, z którym wiążemy wielkie nadzieje, że nie będzie tylko landszaftem. Że w masowej świadomości przekreśli pół wieku kłamstw, że zastąpi nam rodzinne opowieści, których nie zdążyliśmy usłyszeć, i zdjęcia, które spłonęły wraz z domami. A młodym pokaże Polskę, która zwycięża.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy