Absurd tygodnia: Kto kogo uważa za zero i czy słusznie
Jak wiadomo, byli politycy prawicy, którzy doszli do wniosku, że jednak pragną robić kariery, a nie trwać przy poglądach, wkupują się w łaski PO i mediów opowiadaniem o rzekomych „zbrodniach”Jarosława Kaczyńskiego. Nic to, że byli u jego boku nawet dekadę. Muszą rzucać śliną, bo inaczej nie są zapraszani. A chcą występować. Zatem europoseł Michał Kamiński bez żenady opowiada, że lider PiS to straszny człowiek. Podejrzliwy, z kompleksami i dużym ego. Na dodatek sprawdzający plotki o tym, że ktoś chodzi do domów publicznych, czego nie akceptuje. Ale to, choć obleśne, i tak nie jest najgorsze. Bo wręcz ohydą jest plucie przez Kamińskiego na śp. prezydenta Kaczyńskiego. Ten nie może się bronić. Kamiński sądzi, że Jarosław Kaczyński „uważa go za zero”. Jak państwo sądzą, ma rację? —kam