Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

fot. Dominik Pisarek/fotorzepa

Czyszczenie mediów

Grzegorz Majchrzak

Efekty tak zwanej weryfikacji przeprowadzonej w radiu, telewizji i prasie po 13 grudnia 1981 r. widać jeszcze dziś

Jednym z ważnych elementów stanu wojennego była propaganda – z jednej strony wymierzona w działaczy opozycji, z drugiej zaś utrwalająca tezę o „normalizacji sytuacji” w kraju po 13 grudnia 1981 r. Taką funkcję pełniły media, na czele z oczyszczonym radiem i telewizją. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie przeprowadzone w tym środowisku czystki zwane weryfikacją.

Bunt

W solidarnościowym „karnawale” poważnie naruszony został monopol informacyjny władz. Związek dysponował własną prasą (w tym ogólnopolskim „Tygodnikiem Solidarność” z nakładem 500 tys. egzemplarzy), agencjami prasowymi (Agencja „Solidarności”, Biuro Informacji Prasowej „Solidarności”), tworzył zalążki radia, a nawet telewizji. Zbuntowała się też część środowiska dziennikarskiego, domagając się, by media służyły społeczeństwu, a nie tylko rządzącym. O skali tego kryzysu świadczy fakt, że w sporządzonym jesienią 1981 r. przez Służbę Bezpieczeństwa wykazie dziennikarzy negatywnych znalazło się nawet sześciu żurnalistów „Trybuny Ludu”, organu Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Nie oznaczało to bynajmniej, że władze utraciły kontrolę nad środowiskiem. Media, a szczególnie Telewizja Polska, miały nadal pozostać w służbie PZPR, a właściwie jej przywódców. Kierownictwo PR czy TVP pozostawało nadal w rękach sprawdzonych towarzyszy. Wiernych zastępowano wierniejszymi, pewnych – pewniejszymi. Nadal też na wielu dziennikarzy, na czele z tymi z „Dziennika Telewizyjnego”, władze mogły liczyć. Społeczeństwu (szczególnie w telewizji) serwowano jedynie słuszny przekaz…

Weryfikacja negatywna

Chwilowy pluralizm w mediach ukróciło wprowadzenie stanu wojennego. 13 grudnia 1981 r. zawieszono wydawanie prasy oraz nadawanie programów radia i telewizji, z wyjątkiem dwóch gazet centralnych („Trybuny Ludu” i „Żołnierza Wolności”), 16 pism partyjnych w województwach oraz I programu PR i TVP. Radio i telewizję zmilitaryzowano – budynki zajęło wojsko, do pracy w czynnych redakcjach dopuszczono jedynie wcześniej wytypowanych „zaufanych” dziennikarzy. W Polskim Radiu była to ekipa pod kierownictwem Aleksandra Lubańskiego z Naczelnej Redakcji Informacji PR.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe