Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

fot. Corbis/Karen Su

Niedźwiedź wielofunkcyjny

Katarzyna Sarek

Pekin przez lata traktował pandy jako podarunek dla głów zaprzyjaźnionych państw. Ten zwyczaj teraz powraca

Tian Tian i Guang Yuan właśnie aklimatyzują się w edynburskim zoo, a ogród zoologiczny we francuskim Beauval już ma gotowy wybieg na przyszłoroczne przyjęcie Huan Huan i Yuanzi. Zgodą na wypożyczenie pand Pekin subtelnie wskazuje swoich przyjaciół. Wręczane od lat 50. do 80. ubiegłego wieku pandy służyły przede wszystkim jako symbol przyjaźni i dobrych stosunków, pomagały w przełamaniu lodów i stanowiły wstęp do rozwoju współpracy międzynarodowej. Pandy XXI stulecia nabrały rynkowego obycia i nie dość, że ocieplają kontakty, to jeszcze śpiąc i żując bambus, pogłębiają ujemny bilans handlowy świata z Chinami.

Panda sprezentowana

Używanie pand jako dyplomatów to pomysł komunistycznych Chin. Z dawnych czasów zachowała się tylko jedna informacja o ofiarowaniu zwierząt władcy obcego kraju. W 685 r. kobieta cesarz Wu Zetian wysłała posłów do Japonii z darami w postaci pary żywych pand i 70 skór z tych zwierząt. W 1941 r. Song Meiling, żona Czang Kaj-szeka, podarowała rządowi USA parę w dowód wdzięczności za pomoc okazaną Chinom podczas wojny z Japonią.

W XX w. pierwsze miśki ofiarowane obcemu krajowi przez rząd ChRL przypadły bratniemu ZSRR. Przez następne 30 lat były najcenniejszym prezentem dla zagranicznych gości podarowanym przez Chiny. W maju 1957 r. para trzylatków – samiec Ping Ping i samica Qi Qi – zamieszkała w moskiewskim zoo. Niestety, gdy okazało się, że Qi Qi to jednak chłopak, odesłano go do Chin, gdzie zmieniono mu imię na Ji Ji . Skonfundowani Chińczycy w 1959 r. w zastępstwie wysłali do Moskwy samicę An An. Jednak pech nie opuszczał darczyńców, bowiem Ji Ji w ostateczności jednak okazała się być dziewczynką, a An An chłopcem.

W Europie ani jeden ogród zoologiczny nie posiada pandy. W 1958 r. austriacki handlarz zwierząt Heini Demmer zdecydował się na skomplikowany handel wymienny. W zamian za Ji Ji przekazał pekińskiemu zoo trzy żyrafy i po parze nosorożców, hipopotamów i zebr. Był to pierwszy i jedyny barter tego typu, bowiem wsłuchując się w oburzony głos ludu protestującego przeciw sprzedawaniu skarbu narodowego imperialistom, rząd chiński oficjalnie zakazał handlu żyjącym symbolem Chin.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE