Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Prace Romana Opalki (na zdjeciu jedno z jego dziel wystawione w Grand Palais w Paryzu) osiagaja rekordowe ceny na swiecie, ale nie w Polsce fot. AFP/FRANCOIS GUILLOT

Sztuka w ramach inwestycji

Anna Kilian

W czasach niepewności rynków inwestycje w sztukę są bezpieczne. Ranking najwyżej wylicytowanych na aukcjach w Polsce dzieł rodzinnych twórców współczesnych pokazuje, że to, co nowe, także jest w cenie

Zakupione dzieła nigdy nie stracą na wartości. Z czasem mogą tylko zyskać. To nie jest już co prawda wspaniały okres połowy lat 90., gdy można było na dobrej inwestycji – oczywiście, wykładając sporo już na początku – w krótkim czasie zarobić nawet na zakup mieszkania. Ceny  malarstwa, rzeźby, nawet grafik ostro szły w górę. Już po kilku miesiącach koszt wylicytowanego na aukcji obiektu mógł być o jedną trzecią wyższy. Sztuka stawała się po prostu modna. Do dobrego tonu zaczęło należeć kupowanie jej dla siebie i obdarowywanie nią bliskich.

Klasyka w cenie

Pod koniec ubiegłego wieku pracowałam w jednej z krakowskich galerii i mogłam się przekonać, że potrzeba obcowania z pięknem i posiadanie go na własność dotyczy wszystkich, niezależnie od statusu społecznego, dochodów i wykształcenia. Zamożni klienci wydawali kilkaset tysięcy złotych, bardzo świadomie budując swoją kolekcję, lub inwestowali po to, by czekać na wzrost cen i szybki zysk pozwalający na wymarzony zakup. Ci zaś o skromnych uposażeniach – lub też po prostu początkujący kolekcjonerzy – byli bardzo szczęśliwi, gdy mogli wydać kilkaset złotych, by cieszyć się pięknym przedmiotem.

Zdarzali się i tacy, którzy chcieli po prostu udekorować mieszkanie i wówczas wybierali stosunkowo niedrogie płótna absolwentów krakowskiej lub warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych (dziś za obraz zdolnego debiutanta trzeba zapłacić już nawet kilka tysięcy złotych). Jedna para małżeńska nuworyszy w dresach poprosiła mnie nawet o dobranie obrazów do złotych klamek w jej mieszkaniu i wyposażona w krawiecki centymetr mierzyła obrazy w ramach i bez nich. W każdym razie interes w galerii kwitł, o ile dysponowało się dziełami odpowiedniej klasy i dostosowanymi do różnych potrzeb oraz umiało się nawiązać dobry kontakt z klientem.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej