Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Arłukowicz na minie

Wiktor Świetlik

Premier zapowiadał, że jakoś sobie z nim wszyscy poradzimy w tym trudnym roku 2012. No i proszę bardzo, jego ministrowie już zatroszczyli się o kilkudziesięciu Polaków, czyli rozmaitych swoich znajomych, których pozatrudniali w gabinetach politycznych bez konkursów, naborów, ogłoszeń. Taki gabinet to prawdziwe dobrodziejstwo, można niewiele robić, kompetencji nie mieć, a kilka średnich krajowych co miesiąc leci – całkiem jak w Grecji za dobrych czasów.

Niezbyt piśmienna w języku angielskim grupa ziobrystów przeniosła się do europarlamentarnej frakcji Europa Wolności i Demokracji, znanej głównie z pyskatego maklera Farage’a. Zbigniew Ziobro idzie ślad w ślad za Jarosławem Kaczyńskim, który też kiedyś wyprowadzał swoich z frakcji chadeków do konserwatystów. Jak to mawiał Karol Marks, historia powtarza się farsą.

Zaczyna się zabawa w typowanie tych ministrów, którzy zostaną przy pierwszym solidniejszym wahnięciu sondaży rządu i PO w dół, pokazowo odstrzeleni przez Donalda Tuska. Platformerscy swojacy, Cichocki, Mucha i Nowak, są bezpieczni. PSL-owcy też są nie do ruszenia. Na miejsce Siemoniaka nie znajdzie się inny kandydat, a Zdrojewski zbyt zblatował się z elitką artystyczną, która będzie go bronić. W rankingu prowadzą więc Gowin i Arłukowicz, ze zdecydowanym wskazaniem na tego drugiego, szczególnie po minie, na którą wpakowano go z listą leków refundowanych.

Tymczasem pan minister Arłukowicz – jak doniosły media – „zabrał głos”. Ciekawsze niż to, co powiedział, jest to, co tak naprawdę w duszy miał ochotę powiedzieć rodakom. Każdy normalny człowiek na jego miejscu miałby ochotę krzyknąć: „Ludzie, k…, NFZ wpuścił mnie w kanał, jestem tu od kilku tygodni i nie wiem, co się dzieje. Zostawcie mnie, dajcie cztery lata, to się trochę zorientuję”.

SLD pod światłym przewodnictwem swojego odmłodzonego przywództwa planuje ofensywę propagandową na początek przyszłego roku. W jej ramach Sojusz będzie werbalnie robił lepiej bezrobotnym, najbiedniejszym, młodym, emerytom i małym przedsiębiorstwom. Wszystkim dołoży. Czyżby czekał nas powrót do nieśmiertelnego postulatu zwiększenia opieki socjalnej i obniżenia podatków? W zanadrzu pozostaje jeszcze stare KPN-owskie hasło „budżetu otwartego”, czyli dodrukowywania pieniędzy, ile wlezie.

Szczęśliwego nowego roku – czyli wszystkich 12 miesięcy.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?