Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Parada nieudaczników

Piotr Gabryel

Który z rządzących zasługuje na tytuł najbardziej nieudolnego polityka dekady?

Ekipa Donalda Tuska słynie nie tylko z tego, że cnotę uczyniła z nieprzeprowadzania w kraju nawet tych naprawdę niezbędnych zmian, ale także z tego, że jak już się – chcąc nie chcąc, przeważnie pod presją zdarzeń – do czegoś zabierała i zabiera, to zazwyczaj robiła i robi to tak, że na końcu oczywiście wychodzi jak zwykle.

O tym, jak przygotowano reformę prokuratury – zmianę tę firmował ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski – od kilku dni, od kiedy prokuratorzy wojskowi i cywilni skaczą sobie do gardeł, doskonale wiedzą już wszyscy (choć dowody słabości nowego systemu otrzymujemy od dawna, na przykład w związku ze śledztwem smoleńskim).

A przecież jeszcze nie zdążyła wygasnąć zafundowana nam u schyłku poprzedniego roku przez ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza (i jego poprzedniczkę Ewę Kopacz) afera z nową listą leków refundowanych. A niewiele tygodni wcześniej była już minister edukacji narodowej Katarzyna Hall skompromitowała się na przemian wprowadzaną i odkładaną w czasie, i znowu wprowadzaną, i znowu odkładaną próbą zapędzenia do szkół sześciolatków.

W każdym razie bałagan, do którego przy okazji doprowadziła, jeszcze długo będzie dezorganizował życie niejednej szkoły.

Z kolei rok wcześniej zapisał się w naszej pamięci minister infrastruktury Cezary Grabarczyk, który nie był w stanie zapanować nad tak prostą czynnością, jak wprowadzenie nowego rozkładu jazdy kolei. A pamiętają państwo podjętą przez tegoż ministra próbę skłonienia Chińczyków, aby za półdarmo zbudowali nam niemały odcinek autostrady A2? Albo późniejszą próbę (do dziś nieudaną) uzyskania od nich odszkodowania? Czy też jego ogólną niezdolność do budowania dróg, bo przecież tych obiecanych, a niewybudowanych autostrad i dróg ekspresowych są setki kilometrów.

A może przypominają sobie państwo próbę sprzedania przez legendarnego ministra skarbu Aleksandra Grada stoczni legendarnym Katarczykom? Albo wciąż niezakończoną, toczoną przez jego następcę Mikołaja Budzanowskiego debatę na temat tego, jak mocno opodatkować KGHM? W rezultacie czego akcje tej spółki, jednej z największych na warszawskiej giełdzie, skaczą jak na bungee, przyprawiając o zawał serca niejednego inwestora w różnych częściach świata.

Ale co tam. Premier Tusk i jego dzielni ministrowie lubią od czasu do czasu się pobawić w rządzenie Polską, w czym z pewnością pomaga im świadomość, że to nie oni płacą za efekty swoich swawoli. Bo płacimy my – pani płaci, pan płaci, społeczeństwo płaci.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy