Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Jacek Cichocki (z lewej) i Michal Deskur. fot. Andrzej Iwanczuk/Reporter/East News

Rozmontowane imperium

Mundurowi biorą lekcję od medyków i aptekarzy. MSW może być następnym polem minowym dla rządu Tuska

Michał Majewski, Paweł Reszka

Odgrodzone miasto w mieście, własne uliczki, niekończące się korytarze w wielkich gmachach, do których co rano wlewa się tłum po cywilnemu i w różnych mundurach. Imperium, które robi większe wrażenie niż siedziba rządu naprzeciwko Łazienek. Kompetencje od Sasa do Lasa – wojewodowie, wielkie informatyzacje, wszelkiej maści służby mundurowe i dziesiątki tysięcy podwładnych. Gigantyczna władza w ręku ministra urzędującego w gabinecie, który latami zajmował generał Czesław Kiszczak. Sam gabinet wart jest uwagi. Dopiero niedawno przeszedł gruntowny remont. Wstawiono nowoczesne meble jak z żurnala. Wcześniej pachniało tu PRL. Ciężkie firany, sofy w stylu późnego rokokoko, na zapleczu pokoik z telefonem i kozetką, na której towarzysz Kiszczak przesypiał pierwsze noce po wprowadzeniu stanu wojennego. Polski Ludowej już nie ma, ale jeszcze niedawno z tego gabinetu rozciągała się ogromna władza. Jeden z szefów resortu półżartem opowiadał nam, że gdy podnosi słuchawkę, człowiek na drugim końcu Polski staje na baczność. Bliski współpracownik Donalda Tuska: – Z tym resortem był problem w III RP. Obrósł zbyt dużą władzą. Przez to szefowie MSW wpadali w konflikty z liderami koalicji, premierami. Wystarczy wspomnieć Janusza Tomaszewskiego z czasów AWS, Ludwika Dorna, gdy rządził PiS, Grzegorza Schetynę, gdy przy władzy była Platforma.

Donald Tusk, któremu trudno odmówić politycznego sprytu, zabrał się za rozmontowywanie imperium. Krytycy powiedzą: „Zabezpiecza się, żeby pod bokiem nie rósł mu kolejny polityk z wielką władzą w ręku”. Zwolennicy przyklasną: „Dobrze, że rozmontowuje molocha, który był niefunkcjonalny i niesprawny”.

Error w stajni Augiasza

Późna wiosna 2011 r. Opowiada jeden z ministrów Tuska: – Projekty informatyczne prowadzone przez MSWiA leżą. Porażka. Na dodatek jest wokół nich gigantyczna afera. Chodzi o ustawianie przetargów na wielką skalę. Z miejsca do resortu powinny wejść CBA albo ABW i wygarnąć kilka ważnych osób. Dlaczego tego nie robią? Jerzy Miller pisze raport o katastrofie smoleńskiej. Premier obawia się, że zatrzymania u Millera zostaną powiązane z tą właśnie sprawą i padną argumenty w stylu „pewnie Miller chciał coś ostrego napisać o ekipie rządowej w raporcie, więc dostaje ostrzeżenie, by nie ryzykował”.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość