Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Punkt graniczny z tablica informujaca o opuszczeniu terytorium Kosowa

Żyjąc na beczce heroiny

Dominika Ćosić

Serbowie desperacko walczą tam o przetrwanie. Nie mają już nic do stracenia, bo świat o nich zapomniał

Serbskie flagi, plakaty ze zdjęciami Vojislava Szeszelja informują podróżnych jasno, że Kosowska Mitrovica dalej jest częścią Serbii, nie Kosowa. Formalnie miasto, podzielone mostem na albańską i serbską część, przynależy do niepodległego Kosowa. Miejscowi Serbowie tego jednak nie uznają. Blokując przejścia graniczne między Serbią a Kosowem, blokują też drogę Serbii do Unii. Oni nie mają już nic do stracenia, żyją na ziemi niczyjej i przeklętej.

Przed nalotami NATO w 1999 r. w Kosovskiej Mitrovicy żyło około 30 tys. Serbów. Mieszkali zarówno w północnej, jak i południowej części miasta. Teraz w północnej, serbskiej części miasta mieszka aż 20 tys. osób, także uchodźców z innych miast kosowskich, ściśniętych na niewielkim obszarze.

W południowej albańskiej części Mitrovicy mieszka dosłownie jedna Serbka, 80-letnia staruszka, która nie mając rodziny poza Kosowem, postanowiła umrzeć u siebie. Reszta Serbów wyjechała lub uciekła.

Mąż Lidiji był poważanym w mieście trenerem koszykówki. Mieli piękne, prawie stumetrowe mieszkanie w centrum. Kiedy mąż zmarł, Lidija została sama z trójką dzieci, najmłodszy syn miał wtedy 10 lat, córki były nastolatkami.

– Po nalotach NATO zaczął się w Kosowie albański terror. Uzbrojone bandy zastraszały ludzi. Moją starszą córkę do pracy musieli odprowadzać żołnierze KFOR. Gdyby poszła sama, podobnie jak niektóre jej koleżanki, zostałaby pewnie zgwałcona przez bandytów albo może nawet i zabita. Wtedy jeszcze bardziej niż teraz rządziły mafia i prawo linczu. Coraz więcej Serbów opuszczało miasto albo było wyrzucanych. W którymś momencie poczuliśmy, że tak się nie da dłużej żyć. Mieszkanie wynajęłam francuskiemu pracownikowi międzynarodowej instytucji, a sama z dziećmi (starsza córka mieszkała już wtedy z mężem) pojechałam do Zvecana (niewielka miejscowość koło Kosowskiej Mitrovicy), do mojej siostry. W 40-metrowym mieszkaniu przez kilka lat żyliśmy w osiem osób, dopóki nie wybudowałam dla swojej rodziny niewielkiego domku. Mieszkania w Mitrovicy nigdy więcej już nie zobaczyłam, podobnie jak pieniędzy za wynajem – wyprowadzając się, Francuz oddał klucze albańskim sąsiadom.

Na barykadzie

Jest sobota, południe. Z Lidiją siedzimy w prowizorycznym namiocie ogrzewanym starą kozą. Przy wejściu są serbskie symbole narodowe. To jedna z barykad. Razem z nami jest pięć innych osób, które teraz mają dyżur. Barykady kosowscy Serbowie ustawili na kluczowych drogach łączących północne Kosowo z resztą republiki, a zwłaszcza przy przejściach granicznych między Serbią i Kosowem. Dlaczego? Po ustanowieniu oficjalnych przejść granicznych to ostateczny dowód oderwania Kosowa od Serbii. Inna sprawa, że w ten sposób blokując dostawę towarów do Kosowa (które uzależnione jest od importu z Serbii lub Albanii), utrudnia się funkcjonowanie nowemu państwu. Kiedy żołnierze KFOR chcieli siłą usunąć barykady, doszło do zamieszek. Nowo przybyły komendant Erhard Drews uznał, że NATO nie może strzelać do kobiet i dzieci, a to one stały w pierwszym szeregu demonstrantów.

Blokady są przeszkodą nie tylko na szlaku do Kosowa, ale również na serbskiej drodze do Unii. Od zniesienia barykad unijni politycy uzależniają przyznanie Serbii statusu kraju kandydackiego. Przynajmniej oficjalnie. Rządząca Partia Demokratyczna prezydenta Borisa Tadicia naciska więc na kosowskich Serbów, prosząc i przekupując, by wrócili do domów. I choć w grudniu Serbowie faktycznie zlikwidowali barykady, na szczycie unijnym Serbia i tak nie otrzymała statusu kraju kandydującego. Sprzeciwiły się temu Niemcy. Szef dyplomacji niemieckiej skarżył się swoim unijnym kolegom, że Serbowie strzelali do niemieckich żołnierzy KFOR. W kontekście historii relacji niemiecko-serbskich słowa te brzmią nieco ironicznie.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE