Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Rzady pani Hall to nieustanna destrukcja ? twierdzi prof. Legutko. Zajecia z Zespole Szkol Elektronicznych w Lublinie

Szkoła w zapaści

Marzena Nykiel

Trzeba czynić liceum miejscem porządnego kształcenia ogólnego – mówi prof. Ryszard Legutko

Minister Hall w dobrym nastroju pożegnała się ze swoim urzędem. Jak ocenia pan jej dokonania?

prof. Ryszard Legutko:
Każdy minister żegna się w dobrym nastroju, a im jest gorszy, tym ma nastrój lepszy. Pani minister pogłębiła proces degradacji polskiej oświaty, który trwa już od pewnego czasu. Duży ruch w dół dokonał się za sprawą ministra Handkego, który wprowadził niepotrzebną i szkodliwą reformę, a pani Hall to dzieło świadomie kontynuowała.

Zmiana podstawy programowej, redukcja historii, cięcia w kanonie lektur – wyliczać można długo. Jaki systemowy cel – pańskim zdaniem – przyświecał jej przy wprowadzaniu tych zmian?

Ona reprezentuje typowy obecnie sposób myślenia o oświacie. Szkoła uczy pod rozwiązywanie testów; kto lepiej je rozwiązuje, ten lepiej zdaje i ma większe szanse dostać się na studia. Pani minister myśli tak jak jej pupile. Edukacja jest oceniana wedle testów PISA: im się je lepiej zdaje, tym podobno edukacja jest lepsza. Hall była dumna, że w PISA nam się podniosło, tyle że testy te są niewiele warte. Mamy w nich powiedziane np., że szkoła ma wdrażać ucznia w umiejętności, mówi się coś o umiejętności czytania i interpretacji tekstów wszelkich, o umiejętnościach matematycznych z zastosowaniem do problemów bliskich życiu. Zwłaszcza to ostatnie mnie uderza jako niezwykle zagadkowe: jak się ma logarytmowanie czy różniczkowanie do problemów bliskich życiu? Widać, że minister Hall jest absolutnie typowym egzemplarzem rozpowszechnionych dzisiaj stereotypów edukacyjnych, pozbawionym jakiejkolwiek wrażliwości na skomplikowaną materię, którą się zajmuje. Nie dostrzega prostego faktu, że mimo rosnącej umiejętności rozwiązywania testów uczniowie są coraz gorzej wykształceni i dramatycznie gorzej wychowani. Wyciągnięcie stąd wniosków, że z PISA i innymi testami jest coś nie tak, wykracza całkowicie poza jej horyzont umysłowy.

Nie wyciągnęła też wniosku, oczywistego dla wielu rodziców i pedagogów, że szkołę opuszcza coraz więcej uczniów, którzy nie tylko nie potrafią czytać ze zrozumiem, ale i samodzielnie myśleć.

Nie potrafią, bo nie ma czegoś takiego jak umiejętność bez wiedzy. Żeby wytworzyć w sobie umiejętność, trzeba przebrnąć przez spory obszar wiedzy. Nie można nabrać umiejętności czytania i rozumienia tekstów literackich, jeżeli nie czyta się książek. Postulat ograniczenia się do samych umiejętności jest postulatem niemądrym. Dziś, żeby zdać maturę, nie trzeba wcale znać literatury polskiej, historii, a nawet posiadać orientacji w – przepraszam za wyrażenie – polskim kodzie kulturowym. Ale – powtórzę raz jeszcze – takie problemy były całkowicie poza zainteresowaniami pani Hall i jej ekipy.

Wygląda na to, że poza jej zainteresowaniem znalazł się też obszar wychowania. Nauczyciele twierdzą, że są wobec uczniów bezradni.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej