Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Bronislaw Wildstein

Wystarczy konstytucja?

Bronisław Wildstein

Konstytucja oderwana od religijnego czy metafizycznego fundamentu staje się wyłącznie pragmatyczną umową

Najnowszy film George'a Clooneya „Idy marcowe" jakiś czas można oglądać jako inteligentną agitkę lewego odłamu partii demokratów. Ideowcy, którzy wierzą wyłącznie w konstytucję amerykańską, chcą dojść do władzy, aby pchnąć kraj naprzód. Według nich różnica między kobietą a mężczyzną podobna jest do różnicy między rasami, która była prawnie ukonstytuowana i dzieliła społeczeństwo też – wydawałoby się – na nigdy nieprzekraczalne gatunki. Małżeństwa homoseksualne? Wątpliwości można żywić wyłącznie na zasadzie uprzedzeń itd.

Dość prędko jednak okazuje się, że to świat pozorów. Ideowcy kierowani są żądzą władzy, która pozwoli im zrobić wszystko dla jej osiągnięcia. Stephen Meyers – świetny Ryan Gosling, pamiętny bohater „Fanatyka" – gotów jest na to samo dla zaspokojenia żądzy zemsty. Startujący w prawyborach senator Morris, którego jednym z celów jest walka z korupcją, wybiera na swojego zastępcę do cna skorumpowanego związkowca.

Film zaczyna się od próby. Meyers powtarza dla pustej sceny i współpracowników tekst, który przygotował dla swojego kandydata. – Nie jestem chrześcijaninem ani ateistą, żydem ani muzułmaninem – deklaruje. – Moją religią jest amerykańska konstytucja. Jeśli nie jestem zbyt religijny, nie głosujcie na mnie – przerywa i pogwizduje. – Nie, nie głosujcie na mnie pod żadnym pozorem – dodaje z kamienną twarzą.

Twórcy konstytucji amerykańskiej byli chrześcijanami. Owszem, oddzielali religię od państwa, aby nie była wykorzystywana do gnębienia ludzi o innych wyznaniach ani nie stała się instrumentem narzucenia wszystkim ich jedynej wersji. Natomiast związek moralności z religią był dla nich oczywisty. John Locke, ojciec liberalizmu, uznawał, że ateiści z zasady muszą być wrogami moralności i ładu społecznego, a więc nie może im przysługiwać pełnia praw.

Konstytucja oderwana od religijnego czy metafizycznego fundamentu, a więc określonego ładu świata, który narzuca nam standardy postępowania, staje się wyłącznie pragmatyczną umową. Wiara więc, jaką deklarują bohaterowie „Id marcowych", jest w najlepszym wypadku bezrefleksyjnym frazesem, w gorszym – propagandowym oszustwem.

Film jest opowieścią o inicjacji w rzeczywistość, w której żywą wiarę zastąpił jej polityczny ersatz. Dominuje w nim pragmatyzm, a więc jedynym realnym punktem odniesienia jest skuteczność. Relacje międzyludzkie ulegają spłaszczeniu do ekonomii usług. Kadry filmu nasączają się chłodem i bezosobowością.

Zredukowani do jednoznacznych ról wysoko kwalifikowani specjaliści swoje gry prowadzą w zimnym i pustym świecie. Nie znają innego.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej