Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

V Brygada Wilenska majora ?Lupaszki?. Lato 1945 r., wojewodztwo bialostockie

Kto nienawidzi żołnierzy wyklętych

Piotr Zychowicz

Wywiad Z dr. Tomaszem Łabuszewskim, historykiem IPN

Do momentu powstania „Solidarności" był to najbardziej masowy ruch oporu wobec władzy komunistycznej. W każdej masowej organizacji pojawiają się zaś elementy patologiczne. Tak było także w Polskim Państwie Podziemnym pod okupacją niemiecką.

A mimo to nikt nie podważa sensu istnienia Polskiego Państwa Podziemnego i nikt jego dorobku nie kwestionuje.

Czy zachowania patologiczne były tępione?

Tak. I to z całą surowością. Zarówno główne organizacje poakowskie – Delegatura Sił Zbrojnych na Kraj czy zrzeszenie Wolność oraz Niezawisłość – jak i formacje obozu narodowego prowadziły zdecydowaną walkę z bandytyzmem pospolitym, również we własnych szeregach. Pamięta pan niedawną dyskusję na temat zdjęcia mającego przedstawiać „kopaczy z Treblinki", wydłubujących złote zęby z żydowskich czaszek?

Czy wie pan, kto tych ludzi wielokrotnie karał? Kto zwalczał takie niecne zachowania?

Major Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka".

Dokładnie. Była to VI Brygada Wileńska AK. Z dokumentów resortu bezpieczeństwa wynika, że na terenach, na których zbrojne podziemie niepodległościowe było najpotężniejsze i najlepiej zorganizowane, bandytyzm pospolity występował w niewielkim stopniu. Żołnierze wyklęci dużo sprawniej pilnowali porządku niż MO czy UB, który właśnie „programowo" zajmował się bandytyzmem. Weźmy słynną sprawę działającego na Podhalu majora Józefa Kurasia „Ognia". Przedstawiane są kolejne przykłady jego rzekomo zbrodniczych akcji. A jak zaczynamy badać te sprawy dokładniej, to niejednokrotnie okazuje się, że te „cywilne ofiary" to albo pospolici bandyci, albo niezwykle groźni dla społeczeństwa komunistyczni agenci.

Przedstawianie żołnierzy wyklętych jako bandytów to kontynuacja komunistycznej propagandy.

Jeszcze raz powtarzam.

Ta dyskusja jest tak żarliwa, żołnierze wyklęci wzbudzają tak olbrzymią niechęć, bo chodzi tu o potwierdzenie mitu założycielskiego PRL. Jeżeli chce się wmówić ludziom, że PRL była normalnym państwem polskim, to trzeba podważyć oczywiste fakty. Podważyć to, że rok 1945 był rokiem rozpoczynającym sowiecką okupację w Polsce oraz zdezawuować walkę żołnierzy wyklętych. Z bojowników o niepodległość należy zrobić pijaków i morderców, którzy nie wiadomo po co siedzieli w lasach.

Atakujący członków podziemia niepodległościowego sięgają często po pałkę antysemityzmu. Czy oni rzeczywiście mordowali Żydów?

Kolejna nieprawda. Jeżeli z ich rąk ginęli Żydzi, to byli to w zdecydowanej większości ludzie, którzy zaangażowali się w tworzenie komunizmu, w sowietyzację Polski. Przede wszystkim funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa oraz ich agenci. Takich ludzi likwidowano tak samo jak za okupacji niemieckiej likwidowano agentów Gestapo. Oni nie ginęli jako Żydzi, tylko jako komuniści. Gdy mówi się o tym, że w kierownictwie aparatu bezpieczeństwa znajdowało się wielu Żydów, natychmiast ze strony krytyków tej tezy padają argumenty, że ci ludzie, stając się komunistami, wyrzekli się przynależności do swojego narodu. A gdy ci sami funkcjonariusze ginęli z rąk podziemia, nagle okazało się, że znów stali się Żydami. A ich zabijanie było przejawem polskiego antysemityzmu.

Czy ta walka miała jednak sens? Czy żołnierze wyklęci nie ginęli na darmo, skoro los Polski przypieczętowały decyzje wielkich mocarstw?

Jeżeli by przyjąć ten punkt widzenia, to należy zapytać, jaki sens miało powstanie styczniowe? Jaki sens miało powstanie listopadowe? Przecież na tradycji tych powstań odrodziła się wolna Polska w roku 1918. Te wydarzenia miały olbrzymie znaczenie dla formowania kolejnych pokoleń Polaków. Powstaje więc pytanie, dlaczego akurat kwestionuje się walkę żołnierzy wyklętych, dlaczego odbiera się im prawo do dążenia do wyzwolenia ojczyzny, dezawuuje wartość i znaczenie ich świadectwa.

Tu akurat wchodzimy w stary polski spór „bić się czy nie bić". Osobiście wydaje mi się, że nasze powstania przyniosły więcej złego niż dobrego. Czy dowódcy podziemia nie nazbyt lekkomyślnie narażali swoich młodych żołnierzy na śmierć w katowniach UB?

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?