Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

V Brygada Wilenska majora ?Lupaszki?. Lato 1945 r., wojewodztwo bialostockie

Kto nienawidzi żołnierzy wyklętych

Piotr Zychowicz

Wywiad Z dr. Tomaszem Łabuszewskim, historykiem IPN

Ale czy ci ludzie mieli jakikolwiek wybór? Dla większości dowódców polowych kontynuowanie działalności niepodległościowej po wojnie było czymś naturalnym. To byli oficerowie, którzy zaczynali swoją służbę w konspiracji antyniemieckiej już na początku wojny. Gdy w 1945 r. nie udało się odzyskać wolności, walczyli o nią dalej z nowym okupantem. Proszę pamiętać, że komuniści byli od początku nastawieni na fizyczną eksterminację potencjalnych przeciwników. Weźmy przykład żołnierzy z batalionów harcerskich AK „Zośki", „Parasola" i „Miotły". Oni po wojnie mieli incydentalny kontakt z konspiracją. Mimo to w 1949 r. UB rozpoczął w całej Polsce zmasowaną, niezwykle brutalną operację wymierzoną w żołnierzy tych batalionów. Jednemu ze skazanych wówczas na karę śmierci – Tadeuszowi Janickiemu „Czarnemu" – w uzasadnieniu wyroku napisano, iż na łaskę nie zasługuje z powodu wysokiego poziomu intelektualnego. Tak więc, czy AK-owcy bili się dalej, czy też nie, to i tak nieuchronnie skazani byli na represje.

A jaka była skala inwigilacji i penetracji tych oddziałów przez UB?

Niestety spora. Agentów rekrutowano przede wszystkim z szeregów żołnierzy podziemia, którzy ujawnili się na mocy tak zwanych amnestii w latach 1945 i 1947. Ci żołnierze bardzo często stawiani byli przed niezwykle dramatycznym wyborem – donoszenie na kolegów lub ciężkie więzienie czy nawet egzekucje. Niestety wojna dla tych ludzi trwała od roku 1939 i ich odporność psychiczna stawała się z czasem coraz bardziej osłabiona. Poczucie beznadziei po zakończonej przez Polskę faktyczną porażką II wojnie światowej było bardzo szeroko rozpowszechnione. Historia infiltracji tych oddziałów jest historią uczącą pokory wobec ułomności natury ludzkiej.

Czy wiemy, ilu dokładnie żołnierzy walczyło w podziemiu?

W 1945 r., w momencie największego nasilenia działań powstańczych, z komunistami walczyło blisko ćwierć miliona ludzi. Około 20 tys. w oddziałach leśnych, reszta w konspiracji. Potem, wraz z kolejnymi represjami władz, liczba ta coraz bardziej malała. W roku 1946 nadal było to między 70 a 100 tys. ludzi. Ostatniego żołnierza wyklętego wytropiono zaś w 1963 r., a więc blisko 20 lat po zakończeniu II wojny światowej. Ze względu na dużą fluktuację kadr – wiele osób przychodziło, wiele odchodziło – można założyć, że przez organizacje antykomunistyczne przewinęło się po wojnie nawet około pół miliona ludzi. To skala niebywała.

Białą plamą pozostaje  skala mordów dokonanych przez jednostki sowieckie

Ilu z nich zginęło?

Jedyne dane, które funkcjonują do dzisiaj w obiegu naukowym, to dane „ustalone" przez Zakład Historii Partii w latach 70. przy opracowywaniu pomnikowej, propagandowej publikacji „Polegli w walce o utrwalanie władzy ludowej". „Historycy", przy okazji obliczania strat własnych, oszacowali, że po wojnie zginęło około 8 tys. członków podziemia niepodległościowego. To dane w olbrzymi sposób zaniżone. Dysponujemy ustaleniami Naczelnej Dyrekcji Zakładów Karnych, która na podstawie dokumentacji z lat 40. i 50. ustaliła, że w okresie tym w komunistycznych więzieniach i obozach zamęczono ok. 20 tys. ludzi. Większość z nich to właśnie członkowie podziemia. Do liczby tej należy dodać ludzi skazanych przez sądy wojskowe – to ok. 5 tys. – i wreszcie tych zabitych w lasach, w tzw. terenie.

Całkowitą białą plamą do dziś pozostaje także skala mordów dokonanych przez operujące na terenie Polski jednostki sowieckie. Możemy więc mówić o wielokrotności tych 8 tys., kilkudziesięciu tysiącach ludzi. Plus co najmniej 250 tys. skazanych za tzw. przestępstwa polityczne.

A ilu zginęło komunistów?

We wspomnianej partyjnej publikacji ustalono tę liczbę na 10 tys. Ona również była zapewne nieco większa, ale nieznacznie.

W 1989 r., gdy Polska odzyskała niepodległość, wielu oprawców z lat 40. i 50. nadal żyło. Czy uważa pan, że III RP dobrze wypełniła swój obowiązek i zrobiła wszystko, by rozliczyć tych ludzi?

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość