Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

George Clooney wcielil sie w postac cynicznego kandydata na urzad prezydenta USA, Mike?a Morrisa

Władza na ekranie

Paweł Burdzy

„Idy marcowe” wpisują się w tradycję filmów zaglądających do kuchni amerykańskiej polityki. Sprawnie zrobiony, ale do poprzedników mu daleko. Jedno jest pewne – taki film w Polsce nie powstanie

Oglądałem „Idy marcowe" w styczniu, na prawyborczej trasie gdzieś między New Hampshire a Karoliną Południową. Drugie w kolejności prawybory wygrał Mitt Romney i zdawało się, że pewnie zmierza ku nominacji w wyborach prezydenckich. Zwycięstwa były możliwe dzięki zmiażdżeniu rywala Newta Gingricha falą negatywnych reklamówek wartych kilka milionów dolarów.

Zaczęło się jeszcze w Iowa, gdzie telewizyjny eter (dość tani rynek) pękał od 30-sekundowych komunikatów, a trzy czwarte z nich biło w głównego rywala Romneya. Jak wyliczył jeden z dzienników, w jednym półminutowym materiale znalazły się cztery poważne kłamstwa o Gingrichu, nie licząc pół- i ćwierćprawd. Romney udawał, że nic nie może, nawet jeśliby chciał – reklamówki puszczał niezależny od niego komitet wspierający, z którym – zgodnie z prawem – nie wolno mu się bezpośrednio komunikować. A co z szefami komitetu, którzy do niedawna pracowali w jego sztabie? Za odpowiedź posłużył tylko szeroki uśmiech kandydata przypominający: „Ale o co chodzi? Polityka jest dla dużych chłopców". – Nie ma co, ci ludzie użyją wszystkiego, aby zniszczyć konkurencję – pomyślałem wtedy.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE