Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Bruksela już czeka na Tuska

Piotr Zaremba

Donald Tusk jest dziś jedynym kandydatem EPP (Europejskiej Partii Ludowej) na przewodniczącego Komisji Europejskiej w 2014 r. – dowiedziało się w ubiegłym tygodniu „Uważam Rze" z dwóch niezależnych źródeł w Parlamencie Europejskim, i jako pierwsze poinformowało o tym na swojej stronie internetowej.

To już nie przymiarki, a podjęte decyzje. Choć ewentualny wybór ma nastąpić dopiero po wyborach do parlamentu w czerwcu 2014 r., przywódcy EPP  zamierzają ogłosić to wcześniej. I oni, i socjaliści chcą ujawnić kandydatów na szefa komisji w trakcie kampanii 2014.

Teraz szukają dla swoich kandydatów szerszego poparcia – bo zatwierdzenie składu Komisji Europejskiej  przez europarlament zależy od wyników wyborów, ale ostateczne decyzje zapadają w drodze międzypartyjnych porozumień. Jedno jest przesądzone. Kandydatem na szefa komisji będzie polityk zgłoszony przez to ugrupowanie, które wygra wybory – w skali Europy. Jeśli będzie to EPP, kandydatem zostanie Tusk. – I kanclerz Merkel, i prezydent Sarkozy już się na niego zgodzili – twierdzi nasz rozmówca, ważny polityk europejski.

Z pewnością wcześniejsze zgłoszenie Tuska wzmocni PO w czasie kampanii do europarlamentu. Tak jak wzmocniło ją ogłoszenie przed wyborami w roku 2009, że PE przewodniczyć będzie inny polityk PO – Jerzy Buzek.

Zarazem dziś ta wiadomość może być dla premiera obciążeniem. Prawicowa opozycja będzie interpretować jego decyzje w kontekście międzynarodowych zobowiązań (w EPP dominują Merkel i Sarkozy),  a w samej partii koledzy Tuska mogą się zacząć orientować na jego ewentualnych następców.

Wpływowa europosłanka  PO Danuta Huebner powiedziała Onetowi po ukazaniu się tej informacji w Internecie: – Na pewno nie ma powodu, aby szefem Komisji nie został ktoś z Polski lub z kraju środkowoeuropejskiego.

Ale niektórzy europosłowie PO nie wierzą w takie ustalenia. – Przecież utrudniałoby to premierowi pracę w kraju. Nie wiadomo, jaki będzie układ sił w Europie za dwa lata – komentuje Paweł Zalewski.

To,  czy ustalenie jest ostateczne, zależy od zachowania pozycji przez Sarkozy'ego i Merkel. Prezydent Francji może za chwilę przegrać wybory. Ale Merkel będzie raczej szefem niemieckiego rządu, także po wyborach do Bundestagu w roku 2013. EPP ma dziś dużą przewagę nad lewicą, więc prawdopodobieństwo, że to ona namaści szefa Komisji, jest spore.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Wojciech Romański

W smoczym kręgu