Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Głodować w obronie historii

Bronisław Wildstein

Nauka historii stanowi fundament edukacji. Głodówka w jej obronie miała głęboki sens

Odsłania go reakcja: i to zarówno tych, którzy dzięki niej zrozumieli wagę problemu oraz uwierzyli, że można jeszcze w tej sprawie coś zrobić, jak i tych, którzy, czego można było oczekiwać, próbują ją ośmieszać i dezawuować.

Warto przypomnieć, że grupka krakowskich opozycjonistów z czasów PRL, działaczy pierwszej „Solidarności", zdecydowała się na nią, gdy – wydawało się – nie ma już szans na powstrzymanie „reformy", która ma w dużej mierze rugować historię ze szkoły średniej. Jej nauka kończy się na pierwszej klasie licealnej, a następnie, dla wybierających inne specjalności, sprowadzona jest do tzw. zagadnień w ramach cudacznego, ale „postępowego" przedmiotu „historia i społeczeństwo". Czy oznacza to, że historia dotychczas rozgrywała się poza społeczeństwem?

Cała reforma przeprowadzana jest pod hasłem „uczenia myślenia", które przeciwstawione zostało „wkuwaniu faktów". Wynika z tego, że myślenie jest pewną specyficzną techniką zupełnie niezależną od posiadanej wiedzy. W rzeczywistości nawet matematyka wymaga znajomości iluś faktów, od tabliczki mnożenia poczynając. Nauki humanistyczne posiadają jednak specyficzny charakter i służą przyswajaniu doświadczenia zbiorowego, które wpisane jest w kulturę. Historia ma dla niej charakter zasadniczy. Porządkuje świat czasowo i odsłania proces budowania naszej cywilizacji. Ludzie pozbawieni tej wiedzy zawsze do pewnego stopnia pozostaną barbarzyńcami.

Demaskatorzy z „Wyborczej" i pochodnych gazet wskazują „prawicowy" charakter protestu i tradycyjnej nauki historii. Chodzi przecież o narzucenie określonej interpretacji naszych dziejów – biadają. I mają rację.

Edukacja z natury rzeczy ma charakter wzorcotwórczy;  jest kultywowaniem określonych postaw. Nauka historii pokazuje uzależnienie człowieka od zbiorowości, a więc nakierowuje go na aktywne w niej uczestnictwo. Pokazuje, jakie zachowania są dla niej korzystne, a jakie naganne. Uczy etyki dużo bardziej niż wątpliwy przedmiot o tej nazwie, który pojawił się w szkołach wyłącznie po to, aby zastąpić religię.

Polityczna wspólnota, jaką jest naród, musi odwoływać się do historii, w której jest zakorzeniona. Czyni to w wymiarze symbolicznym, oddając hołd swoim bohaterom i kultywując choćby w formie świąt heroiczne wydarzenia. Przede wszystkim jednak powinna to czynić przez naukę historii, w której obok faktów są i ucieleśnione wartości.

Bez takiej historii nie przetrwa żaden naród. Gdyż naród to wspólnota szczególna, rozpięta w czasie, a więc w historii, zbiór pokoleń przeszłych, teraźniejszych i przyszłych, wspólnota losu.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Wojciech Romański

W smoczym kręgu