Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Państwowi urzędnicy na zleconym

Rafał A. Ziemkiewicz

Statystyczny Polak, pokazują badania, najchętniej chciałby pracować na państwowej posadzie. Trudno się dziwić, niestety

Oficjalne dane o liczbie urzędników to fikcja" – ogłosił wyniki swego dziennikarskiego śledztwa „Dziennik Gazeta Prawna". „Ludzi zatrudnionych w administracji państwowej może być dwukrotnie więcej, niż podają statystyki". A statystyki, przypomnijmy, podają, że jest ich w chwili obecnej pół miliona (co oznacza, nigdy nie dość przypominania, wzrost o około dwie trzecie w stosunku do rządów PiS).

Jak gazeta doszła do tych wniosków? Sprawdzając 65 losowo wybranych urzędów, zwłaszcza tych ministerialnych, wojewódzkich i marszałkowskich. Okazało się, że wszędzie tam oprócz licznych pracowników etatowych zatrudnia się niemalże drugie tyle na zleceniach. W mediach przyjęło się ostatnio umowy o zleceniu pracy nazywać „śmieciowymi", ale te urzędnicze nie zasługują wcale na tak postponującą je nazwę. Przeciwnie, zarabia się na nich nawet lepiej niż na etatach. Dlatego też nikt wcześniej, o ile mi wiadomo, tego kolejnego rozmnożenia urzędników nie zauważył. „Śmieciowi" pracownicy urzędów nie chodzą się żalić na swój los do gazet, przeciwnie – są swoim statusem całkowicie usatysfakcjonowani; a i zatrudniające ich urzędy niechętnie się chwalą. Ba, indagowane oficjalnie z reguły zasłaniały się niemożnością ustalenia liczby takich „zleconych" pracowników bez szczegółowego sprawdzenia w konkretnych departamentach.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej