Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Samobójczy deficyt szczerości

Piotr Gabryel

Co się dzieje? Czyżby wyborcy Platformy Obywatelskiej przestali lubić być okłamywanymi?

W pierwszej kadencji partia Donalda Tuska nie zrealizowała większości swoich przedwyborczych obietnic, a w drugiej kadencji przeprowadza zmiany, co do których zarzekała się, że nie są w Polsce potrzebne. Wyprowadzanie w pole wyborców, zwodzenie ich – to najłagodniejsze z określeń, które przychodzą mi na myśl przy opisywaniu metody politycznej Tuska i jego ekipy. A przecież i słowo „oszustwo" byłoby w tym przypadku całkiem na miejscu.

I – proszę docenić – nie pytam o to, czy przed wyborami w 2007 r. partia Tuska uprzedzała wyborców, że podniesie VAT i częściowo zlikwiduje OFE (oczywiście nie uprzedzała), bo nie zapominam, że w 2008 r. rozpoczął się kryzys gospodarczy, jakich wcześniej było niewiele, co radykalnie zmieniło także sytuację Polski.

Ale, u licha, od czasu kampanii przedwyborczej w 2011 r. w sytuacji ekonomicznej Polski, strefy euro i innych rejonów świata nie zmieniło się nic, co uzasadniałoby tuż po wyborach aż tak gigantyczną programową reorientację w stosunku do tego, co się zapowiadało przed wyborami. Oto przykłady pierwsze z brzegu. Dlaczego Platforma dopiero po wyborach przeforsowała podniesienie składki rentowej, o czym w czasie kampanii przedwyborczej jej politycy nawet się nie zająknęli? Albo dlaczego PO forsuje wydłużenie wieku emerytalnego, skoro podczas kampanii przedwyborczej jej liderzy wręcz zarzekali się, że nie będzie to konieczne? Czynili tak i premier Tusk, i minister finansów Jacek Rostowski, który wyraził się w tej sprawie nadzwyczaj jasno: „Nie chciałbym angażować się w reformy bolesne i niepotrzebne, jak np. podwyższanie wieku emerytalnego. Wprowadziliśmy system, który zachęca do dłuższego pozostawania na rynku pracy, i nie ma potrzeby podwyższania wieku emerytalnego".

Otóż Platforma kręci, bo jej szef dobrze wie (i wiedział o tym na długo przed wyborami), że tym razem już mu się nie uda nie przeprowadzić żadnych niepopularnych społecznie zmian i uniknąć krachu. A nie ujawnił tego przed wyborami, bo bał się, że gdyby powiedział prawdę, przegrałby wybory. I oto cała smutna prawda o wielkim reformatorze Donaldzie Tusku i jego legendarnej ekipie.

Tym razem jednak ten – eufemistycznie rzecz ujmując – deficyt szczerości rządzących polityków zaczyna się odbijać na stopniu popularności Platformy. I najprawdopodobniej nie jest to kres spadku zaufania do tej partii. Wkrótce może się więc okazać, że wybory można przegrać także po wyborach.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość