Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Bojkot – to zbyt radykalne

Adam Tycner

Wywiad z Pawłem Kowalem, byłym wiceministrem spraw zagranicznych, europarlamentarzystą, członkiem PJN

Odwiedził pan na początku kwietnia Julię Tymoszenko w kolonii karnej w Charkowie. W jakich warunkach jest przetrzymywana była ukraińska premier?

Jest to kolonia karna wyłącznie dla kobiet i Julia Tymoszenko dzieli celę z kilkoma innymi więźniarkami. Nie widziałem tego pomieszczenia, ale pani premier opowiadała mi, że warunki są surowe. Rozmawialiśmy o tym, jak udaje jej się kierować partią z więzienia. Mówiliśmy też o Lechu Kaczyńskim. Tymoszenko wyraziła wdzięczność za wsparcie ze strony polskiego rządu i polityków wszystkich ugrupowań.

Niemieccy lekarze, którzy w lutym badali Tymoszenko, orzekli, że powinna ona być leczona w szpitalu za granicą.

Wyjazd za granicę byłby wskazany ze względów humanitarnych, bo na Ukrainie nie ma dogodnych warunków do leczenia. Problem w tym, że gdyby Tymoszenko poprosiła w Niemczech o azyl, a ukraińskie władze utrudniałyby jej powrót, oznaczałoby to jej polityczną śmierć na Ukrainie. Taki obrót spraw byłby bardzo na rękę prezydentowi Wiktorowi Janukowyczowi.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?