Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Jeszcze w zielone gramy!

Robert Mazurek

Ledwie człowiek zaakceptował, że oprócz win czerwonych i białych są jeszcze różowe, teraz jeszcze każą mu pamiętać, że są i zielone.

A żeby nie było tak prosto, to owe zielone, czyli vinho verde, mogą być białe, różowe albo i czerwone. No, ale czego innego oczekiwać od Portugalczyków, dla których marchewka to owoc, a z pomidorów robią dżemy? Serio.

Tym razem jednak to nie potomkowie starożytnych Luzytańczyków do cna zwariowali ani to nie kolejne sztuczki w ich bojach z Unią Europejską. Zieleń w nazwie vinho verde nie oznacza bowiem koloru (choć te białe często mają słomkową, zielonkawą barwę), ale jego młodość i świeżość. Jeszcze 30 lat temu vinho verde było zresztą kiepskim i nieznanym kwasiorem produkowanym gdzieś na północy Portugalii nad Atlantykiem, głównie zresztą czerwonym.

No ale tego pić nie mogły już nawet młodsze pokolenia tubylców, więc wykoncypowali, coby przestawić się głównie na białe. Rezultaty przeszły najśmielsze oczekiwania, a vinho verde obok porto czy madery stało się jednym z eksportowych hitów. W samej Portugalii pochłaniane jest latem, czyli przez jakieś 11 miesięcy w roku, hektolitrami.

Bo i do tego, czyli prostego picia, się głównie nadaje, a niewielka ilość naturalnego dwutlenku węgla (powstałego w wyniku powtórnej fermentacji) dodaje mu tylko lekkości i wdzięku. Nie znaczy to, że vinho verde nie ma głębi smaku i szlachetności – wystarczy łyk Muros Antigos od sławnego Anselmo Mendesa, by chylić czoła przed tym zacnym trunkiem, ale i podstawowe Gatao czy droższe Casal Garcia dają dużo radości.

Nie wierzycie? Wpadnijcie 26 czerwca do stolicy na Festiwal Zielonego Wina albo módlcie się o ciepłe dni i butelkę dobrze schłodzonego vinho verde.

r.mazurek@uwazamrze.pl

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE