Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Co dalej z rosyjskimi kibicami?

Piotr Skwieciński

Bo że coś będzie, to prawdopodobne. Wskazuje na to wypowiedź rosyjskiego ministra sportu. Witalij Mutko oskarżył polskie władze o „podgrzewanie sytuacji" – poprzez próbę wykwaterowania rosyjskich piłkarzy z Bristolu i przypominanie, że w Polsce obowiązuje zakaz noszenia symboliki komunistycznej (czyli radzieckiej).

Możemy za to podziękować minister Musze, która w ostatniej chwili podjęła publiczną próbę przekwaterowania Rosjan. Próbowała w ten sposób rozegrać kolejną partię straszenia ludzi Kaczorem (poprzez sugestię, że piłkarzom grozi coś ze strony uczestników smoleńskiej miesięcznicy). I oczywiście Kreml, który teoretycznie powinien być Musze wdzięczny za troskę o swoich piłkarzy i czujność w sprawie antyrosyjskiego PiS, okazał się dla rządu Tuska niewdzięczny. Jak zwykle, bo to kolejny element w ciągu podobnych zdarzeń, z raportem MAK na czele.

Wypowiedź Mutki może oznaczać, że Rosja znów chce zagrać kartą „polskiej rusofobii", sprowokować sytuację, którą będzie można przedstawiać na Zachodzie jako dowód na to, że nasz kraj w swej polityce kieruje się historycznymi resentymentami. Odpowiedzią muszą być niepopadanie w histerię i zimna krew. Zarówno ze strony polskich władz, jak i społeczeństwa.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej