Najnowsza interwencja Uważam Rze

Może akcja sprzeciwu?

Profesor Jan Żaryn („Prawda będzie silniejsza") w rozmowie z Jackiem i Michałem Karnowskimi mówił o tym, jak cenzura komunistyczna pilnowała w Polsce, aby określenie „zbrodnie niemieckie" zostało zastąpione przez określenie „zbrodnie hitlerowskie".

Potem pojawiło się w Polsce powszechniej stosowane na Zachodzie określenie „zbrodnie nazistowskie". Oba te terminy, zamiennie używane, funkcjonują u nas do dziś, wypaczając prawdę o tym, że II wojna była wywołana i prowadzona w zbrodniczy sposób przez wybrane przez naród władze Rzeszy Niemieckiej, a nie przez partię nazistowską. Dziś widać, że rezygnacja po wojnie z określenia „zbrodnie niemieckie" stała się punktem wyjścia do zamiany ról kata i ofiary, a jedną z konsekwencji tej zamiany jest określenie „polskie obozy śmierci".

Chyba już nadszedł czas, aby przywrócić w nazewnictwie określenia zgodne z prawdą historyczną: „niemieckie obozy śmierci" i „niemieckie zbrodnie". Czy redakcja „Uważam Rze" może zainicjować wprowadzenie tej zmiany do polskiego życia publicznego?

Lech Bieguński, Warszawa

 

Taki pomysł przeszedł nam przez głowy, ale doszliśmy do wniosku, że bardziej skuteczne będzie ciągłe przypominanie o podstawowych faktach: kto był sprawcą, a kto ofiarą. Oraz że jedni i drudzy mieli narodowość. W tym sensie to więcej niż akcja – to zobowiązanie do stałej pracy na rzecz prawdy historycznej. Jesteśmy to winni pokoleniom zamordowanych i zakatowanych Polaków oraz ofiarom innych narodowości, których zgładzili na okupowanych polskich ziemiach Niemcy.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej