Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Kasandra rosyjskiej poezji

Krzysztof Masłoń

Podczas I wojny światowej – pisze Ryszard Przybylski w swej najnowszej książce – życie w Petersburgu niewiele różniło się od tego, jakie toczyło się przed wojną.

Ryszard Przybylski
"Odwieczna Rosja. Mandelsztam w roku 1917"
Sic!

„Robiono więc zakupy, marne lub wykwintne, odwiedzano znajomych, sporo muzykowano, nie stroniono od balów, przesiadywano w restauracjach, bywano w teatrach, urządzano fety w filharmonii. Dopiero w roku 1917 pojawił się w stolicy nieznany dotąd rodzaj strachu przed naprawdę tajemniczym i niepojętym jutrem".

W końcu tegoż roku nastał czas zupełnie już parszywy, a sięgające dekabrystów marzenie o zaprowadzeniu w Rosji demokracji obracało się – za sprawą bolszewików – wniwecz. Osip Mandelsztam napisał wtedy siedem wierszy, których analizą, na tle zachodzących wówczas w „Pitrze" wydarzeń, zajmuje się w „Odwiecznej Rosji..." Ryszard Przybylski. Jeden z tych utworów zatytułował Mandelsztam „Dla Kasandry" i opublikował w eserowskiej gazecie „Wolia Naroda" w sylwestra roku 1917. Tytułową Kasandrą nazwał poeta Annę Achmatową, z którą przyjaźń wtedy właśnie nawiązał.

Dlaczego przeistoczył ją w prorokinię zgrozy, możemy się jedynie domyślić – sugeruje Przybylski: „Widziała na własne oczy bolszewicki karnawał latem 1917 r., ale przecież nie wieszczyła, lecz stwierdzała wszechobecność śmierci w Piotrogrodzie. Może jednak w rozmowach z Mandelsztamem wypowiadała się o przyszłości Rosji? Była wrażliwa na cierpienia, które spadły na rzesze zwykłych ludzi. Ale w tym grudniu 1917 r. trzeba już było pomyśleć o tym, co czeka rosyjskie państwo, którym po październiku zawładnęli ludzie posługujący się bez wahania zorganizowanym terrorem. W każdym razie miał jakieś powody, by ją nazwać Kasandrą".

Ten tajemniczy wiersz podaje autor „Odwiecznej Rosji..." w trzech przekładach: Mieczysława Jastruna, Pawła Hertza i Adama Pomorskiego. W każdym z tych tłumaczeń druga strofa, odwołująca się do kończącego się roku, brzmi podobnie:

I w grudniu siedemnastego roku
Utraciliśmy wszystko, kochając,
Ktoś ograbiony został z woli ludu,
A ktoś ograbił sam siebie...

Przybylski zastanawia się nad sensem słów „my" i „wszystko", dochodząc do wniosku, że poecie musiało chodzić o Rosję, że to ona była „wszystkim" dla „nas", czyli inteligencji rosyjskiej. Mandelsztam wieszczył podły, zły czas dla swej Kasandry, pisząc:

Kiedyś w stolicy oszalałej
Nad brzegiem Newy, na scytyjskim
święcie,
Przy dźwiękach obmierzłego balu
Zerwą chustkę z [twojej] pięknej głowy.

W wierszu pobrzmiewa echo rewolucji francuskiej i pojawia się widmo gilotyny. Jak wiadomo, stało się nieco inaczej. Nie pozwolono mordowanym ludziom na okazanie pogardy swym katom. Zorganizowano niemy strach. Dla Anny Achmatowej, jednej z najwspanialszych poetek

XX w. na świecie, przygotowano zestaw specjalny: „Dręczenie syna i bliskich jej ludzi, wygnanie z przestrzeni publicznej jej twórczości, nieustanną groźbę zawłóczenia jej do obozu i w końcu obrzydliwe oszczerstwa zadekretowane przez najwyższe władze bandyckiego państwa".

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?