Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Same F-16 nie obronia polskiego nieba

Śladami pana prezydenta

Jerzy Jachowicz, Janusz Rolicki

Od lewego

Janusz Rolicki

Polskie niebo, jak napisała „Gazeta Wyborcza", w razie ataku jest bezbronne. Co to znaczy, doświadczyliśmy w 1939 r., gdy wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły. Na wojnie każdy kraj musi głównie liczyć na siebie. Oznacza to, że sam jest się w stanie obronić przynajmniej przez dwa tygodnie. Jest jasne, że bez rakiet ziemia – powietrze żaden kraj nie jest obecnie zdolny do przetrwania konfliktu. Tymczasem Polska dysponuje przestarzałym radzieckim systemem antyrakietowym – do zwalczania rakiet i samolotów. Jego bezradność w starciu z Rosją cztery lata temu przetestowali Gruzini, którzy w 90 proc. byli nieskuteczni w zwalczaniu rosyjskich ataków powietrznych. Stąd zainstalowany u nas system rakiet typu Osa, Kub i S-200 Wega nadaje się już na złom, a z braku pieniędzy nie jest demontowany, pomimo że jego skuteczność jest minimalna. Nasze samoloty F-16 nie zastąpią rakiet ziemia – powietrze, choć nimi także osłaniamy Litwinów na zasadzie, że ślepy broni kulawego, a przecież w razie potrzeby zbrojnej jest to kwiatek do kożucha. Nasze zabiegi o uzyskanie rakiet Patriot są nieskuteczne. Amerykanie wykpili się mobilną baterią, która do końca tego roku ma, od czasu do czasu, stacjonować w Polsce. Co prawda NATO przyjęło wariant strategicznej obrony naszych krajów – myślę o Polsce plus byłej Pribałtyce – ale to są kpiny. Bo jak obszar, liczący pół miliona kilometrów kwadratowych nad Bałtykiem, bronić bez systemu antyrakietowego? Przypomnę, że w marcu 1939 r. premier Chamberlain, zawierając sojusz z Polską, naszym kosztem osiągnął swój cel – bo Hitler w 1939 r. zaatakował Polskę, a nie Francję – jak planował – dzięki czemu Anglia uzyskała czas na lotnicze dozbrojenie. A Stalin przesunął granice o 350 km na zachód. Tych kilometrów zabrakło Hitlerowi w 1941 r. pod Moskwą! Panowie, którzy Polską rządzicie, korzystajcie z nauk historii i zamiast budować stadiony – ostatnie kosztowały 5,5 mld zł – wysupłajcie 20 mld na system antyrakietowy, abyśmy znowu nie znaleźli się w niewoli!

Do prawego

Jerzy Jachowicz

Wszystko, co piękne, toruje sobie drogę w cywilizowanym świecie i wije trwałe gniazdo w ludzkich sercach. Magiczna siła Euro 2012 sprawia, że mamy do czynienia z rzeczami wcześniej niewyobrażalnymi. Wyjątkowo pominę dziś sprawę wspaniałych autostrad łączących wszystkie największe miasta Polski w misterną sieć szybkości i komfortu jazdy, a Polskę z sąsiadującymi z nami krajami. Pominę wspaniałą organizację, która występujące między różnymi grupami narodowościowymi kibiców napięcia, grożące ulicznymi bijatykami, potrafiła zamienić w rozkwitające przyjaźnią pokojowe manifestacje na rzecz przywódców swoich jakże odmiennych – w kwestii tradycji, systemów politycznych, sposobu odżywiania się i waluty – krajów. Nawet jeśli gdzieś pojawiały się drobne punkty zapalne, to były tłumione w zarodku przez naszą sprawną policję. Skupię się na rzeczach wyjątkowych. Oto pan prezydent zaopatrzył się w szalik w narodowych barwach, którym wymachuje po każdej strzelonej przez naszych piłkarzy bramce. Znana dziennikarka ma na głowie przykrycie przypominające antenę satelitarną w kolorach bieli i czerwieni. Jakiś kompletnie łysy 60-latek o wzroście wyrośniętego przedszkolaka paraduje po ulicy w reprezentacyjnej koszulce z orłem na piersi oraz w krótkich, piłkarskich spodenkach. W takiej atmosferze i ja, skromny obywatel III RP, odczułem nieodpartą potrzebę symbolicznego choćby zaakcentowania życzliwego stosunku do rządu, dzięki któremu to wielkie święto jest tak wspaniałe. Niestety, w całej Warszawie nie udało mi się kupić szalika bądź chorągwi. Uratował mnie kolega, zapalony kibic, który akurat leżał w szpitalu. Ledwo przysiadłem przy jego łóżku, z niedalekiej sali dobiegł chóralny zaśpiew: „Polska biało-czerwoni!". Mecz? – zapytałem kolegę. – Nie. Przed chwilą na stół szpitalny położyli pacjenta do przeszczepu serca. To zaśpiewał mu zespół operacyjny, żeby go podtrzymać na duchu – wyjaśnił.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy