Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Przedszkola dla wszystkich – za darmo!

Piotr Gabryel

Jak sprawić, żeby Polacy chcieli mieć więcej dzieci? Oto jedna z dróg prowadzących do tego celu

Jeśli naprawdę chcemy wspierać polskie rodziny i przeciwdziałać grożącej nam katastrofie demograficznej, sprawmy, aby – jak w wypadku edukacji szkolnej – na każde dziecko czekało darmowe miejsce w przedszkolu. Czy z niego skorzysta, to inna sprawa – ten wybór pozostawmy rodzicom.

Kto ma do czynienia z dziećmi w wieku przedszkolnym, dobrze wie, o czym piszę. O jak wielkich kłopotach – w przypadku tych małżeństw, którym nie udaje się znaleźć miejsca dla swej pociechy w przedszkolu publicznym (też nie tanim), i o jak dużych pieniądzach – w przypadku tych małżeństw, które nie mają wyjścia i muszą w takiej sytuacji płacić słone rachunki za miejsce w przedszkolu prywatnym. Zgoda, zapewnienie wszystkim dzieciom miejsc w przedszkolach byłoby dla budżetu państwa i budżetów gmin (czyli dla podatników, którzy się na nie składają) wydatkiem niebagatelnym, a na etapie tworzenia sieci przedszkoli – wydatkiem jeszcze większym; wszak wiele placówek trzeba byłoby dopiero utworzyć.

O jakich sumach mówimy? Dość wspomnieć, że w 2010 r., gdy w Ministerstwie Edukacji Narodowej pracowano nad pomysłami objęcia pięciolatków rocznym obowiązkowym przygotowaniem przedszkolnym, a wszystkich dzieci trzy- i czteroletnich nieobowiązkową edukacją przedszkolną, wysokość rocznej subwencji na te cele szacowano wstępnie na około 9,5 mld zł.

To ogromne pieniądze. Ale jeśli poważnie myślimy o przyszłości naszego państwa, pytanie nie powinno brzmieć: czy nas, podatników, stać na ufundowanie wszystkim dzieciom w wieku przedszkolnym bezpłatnych miejsc w przedszkolach? Pytanie powinno brzmieć: czy nas, podatników (obecnych i przyszłych), stać na nieufundowanie im bezpłatnych miejsc w przedszkolach. A skoro nie powinniśmy podnosić i tak już wysokich podatków, nie pozostaje nic innego, jak czym prędzej zmniejszyć wydatki budżetu na inne cele, by wystarczyło na miejsce w przedszkolu dla każdego malca, którego rodzice zdecydują się tam posłać.

Musimy więc policzyć, ile oszczędności przyniosłoby włączenie rolników do powszechnego systemu podatkowego i emerytalnego (likwidacja KRUS). Ile oszczędzilibyśmy, likwidując przywileje tych grup emerytów, które jeszcze się nimi cieszą, jak choćby górnicy? I ile moglibyśmy zaoszczędzić, likwidując Kartę nauczyciela i wynikające z niej przywileje (na przykład prawo do całorocznych urlopów dla poratowania zdrowia). Itp., itd., bo sposobów na zmniejszenie wydatków publicznych i jednoczesne sprawienie, aby wszyscy Polacy wreszcie stali się równi wobec prawa, naprawdę nie brakuje.

A potem tak zaoszczędzone pieniądze zainwestujmy w powszechne, bezpłatne przedszkola, czyli w naszą przyszłość.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO