Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Wakacje z kryminałem

Piotr Gociek

Oto subiektywny ranking autorów powieści kryminalnych, których w tym roku nie powinno zabraknąć w walizkach i plecakach

3. Lee Child i tajemniczy twardziel

Niczym samotny jeździec z westernów były żołnierz Jack Reacher pojawia się i znika w kolejnych miastach oraz miasteczkach Ameryki, by wpadać w kłopoty, rozwiązywać zagadki kryminalne, rozkochiwać w sobie kobiety i zostawiać miejscowym w spadku kolekcję ciał martwych przestępców. W streszczeniu brzmi to jak opis tandetnego serialu, w rzeczywistości zaś mamy do czynienia z bardzo zacną robotą, połączeniem brytyjskiej powściągliwości i najlepszych wzorców amerykańskiej powieści sensacyjnej.

Niezależnie od tego, czy zaczyna się przygodę z tym cyklem od tomu nr 1 („Poziom śmierci"), czy od wydanego u nas kilka dni temu numeru 15 („Czasami warto umrzeć"), efekt jest ten sam – natychmiastowe uzależnienie od jednego z nielicznych bohaterów współczesnego kryminału, który ma niewzruszony moralny pion i zasady twarde jak betonowe słupy. Podpowiedź dla początkujących – wiele książek z tej serii ukazało się w Polsce także w kieszonkowych skróconych wersjach, trzeba więc podczas zakupów być czujnym niczym sam Jack Reacher.

2. James Lee Burke, poeta Południa

Jak opisać dziewczynę rozpartą na tylnym siedzeniu kabrioletu, pędzącego przez teksańską noc? Siedziała, „jakby gwiazdy, pustynne rośliny i ciepły, nocny urok tej chwili zostały stworzone wyłącznie dla niej". James Lee Burke to jeden z najlepszych stylistów wśród amerykańskich autorów kryminałów i zarazem prawdziwy pisarz, którego interesują nie tylko zakręty fabuły, ale także mroczne pejzaże serca. W Polsce miał dotąd pecha, bo jego sztandarowa seria o detektywie Robicheaux z Nowego Orleanu wydawana była od przypadku do przypadku przez kilka różnych oficyn, więc nigdy nie zdobyła zasłużonej renomy.

Fałszywe szczęście nadętych drobnomieszczan – Dahl chłoszcze mocno i boleśnie

Wydani właśnie „Bogowie deszczu" to powieść osobna i warta osobnych pochwał, ale napisana z nie mniejszym talentem: mroczna historia zza kulis handlu żywym towarem, narkotykami i prostytucji. Chwilami krwawa jak filmy Quentina Tarantino, momentami nostalgiczna jak proza Johna Steinbecka albo zgryźliwa niczym kawałki z Raymonda Chandlera. Lee Burke pisze nie tyle dobre kryminały, ile po prostu dobre książki, dlatego docenią je zarówno fani inteligentnej rozrywki, jak i miłośnicy amerykańskiej literatury współczesnej spod znaku choćby Dona DeLillo czy Breta Eastona Ellisa.

1. Bernard Cornwell, mistrz wszech wag

Są ludzie, którzy uważają, że  Williama Szekspira nigdy nie było, bo nie dałby rady napisać tak wielu dobrych sztuk. Podejrzewają, że może plagiatował innych albo że za tym pseudonimem kryło się kilku autorów. Ja mam takie podejrzenia wobec Bernarda Cornwella, który za co się nie weźmie, to mu wychodzi, produkuje świetne książki w niesamowitym tempie, a rozstrzał ma od fantasy, przez historię, po kryminał i powieści marynistyczne. Polscy wydawcy od niedawna zasypują nas jego książkami, spośród nich dwie pozycje wydają się szczegolnie ciekawe: „Lord morski" oraz „Złodziej z szafotu". Ta pierwsza to thriller ze „Słonecznikami" van Gogha w tle, druga – świetny kryminał historyczny rozgrywający się w Londynie wkrótce po zakończeniu wojen napoleońskich. Od jednego i drugiego oderwać się nie sposób, co dotyczy zresztą niemal wszystkich książek Cornwella. Ciekawe, co on sam czyta dla relaksu na wakacjach – bo że listy od fanów i książeczki czekowe to na pewno.

1 2 3
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO