Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Zdrowie nasze w gardła wasze

Krzysztof Feusette

Serce rosło, gdy przyglądaliśmy się żywiołowym reakcjom na opublikowany przez nas przed tygodniem „Alfabet leminga” Roberta Mazurka

Dziękowali zarówno czytelnicy wydania papierowego, jak i internauci, którzy dopisywali swoje hasła w „Alfabecie..." albo przerabiali naszą okładkę zgodnie z własnymi spostrzeżeniami dotyczącymi „lemingów nad Wisłą".

Najbardziej inspirujące były jednak komentarze płynące z samego centrum mainstreamu zawiadywanego przez Tomasza Lisa. Jak w soczewce odbijały się w nich palące problemy środowiska naczelnego „Newsweeka" – niezrozumienie tekstu po pierwszym czytaniu i brak woli przeczytania powtórnego, niezdolność do śmiechu z samego siebie, wreszcie wszystko to, co nazywamy efektem nożyc odzywających się po uderzeniu w stół. Stołem było w tym przypadku środowisko lemingów, czyli ludzi radośnie, ale i bezrefleksyjnie przeżuwających medialną papkę mainstreamu jak eliksir szczęścia i młodości. Zachłyśniętych pozorami dobrobytu (yaris, smartfon, mieszkanko na najmodniejszym osiedlu), ale przede wszystkim zachwyconych samymi sobą w stopniu co najmniej komicznym.

Czy mogliśmy być zdziwieni, że to właśnie portal Tomasza Lisa Natemat.pl zareaguje najszybciej i najgoręcej? Jedyne, co zaskakuje, to fakt, z jaką łatwością przyszło autorom strony dopisywanie Mazurkowi myśli, których w jego tekście nie było. „Tygodnik portretuje lemingi jako głupki ze wsi. Ułóżmy razem alfabet moherów (Waszym zdaniem)" – tak zachęcał portal Lisa swoich czytelników do oburzenia, wzmożenia i szybkiego uruchomienia talentów satyrycznych. „Okładka »Uważam Rze« zwraca dziś uwagę. [...] Tygodnik sięgnął tam, gdzie dotąd nie sięgał. Sięgnął po ironię i na okładce umieścił Kena i Barbie. Ilustrują oni bezmózgie lemingi – czyli wyborców Platformy". Dodać trzeba, że Mazurek w swoim tekście słowem nawet nie wspomniał o Platformie Obywatelskiej. Skąd skojarzenie, że jeśli „bezmózgie", to od razu „wyborcy Platformy", portal Lisa nie podaje.

Idźmy dalej: „Mazurek, wspólnie z Łukaszem Mężykiem, stworzyli »alfabet leminga«. Autorzy portretują wyborców Platformy jako zakompleksionych mieszkańców wsi, którzy akurat teraz zamieszkują duże miasta, co weekend przywożą weki od rodziców ze wsi. Jednocześnie kochają i nienawidzą pracę w korporacji".

Pomijając fakt, że oburzenie satyrycznym tekstem każe autorom konsekwentnie stawiać przecinki przed każdym „jako", nadmienić trzeba, że próba nagięcia rzeczywistości także w tym przypadku kończy się tradycyjnym niepowodzeniem. Pisownia oryginalna, co znowu widać już po pierwszym przecinku. „Przeciwieństwem leminga, jest dla Mazurka »moher«. Publicysta używa nazwy ironicznie, ale między wierszami przebija przekonanie, że moher jest mądrym, refleksyjnym inteligentem (najlepiej żoliborskim), który mieszka w starej kamienicy w pobliżu placu Wilsona (niedaleko Kaczyńskiego). Mazurek i Mężyk nie zmieścili w tekście »Alfabetu Mohera«, więc może warto im pomóc". Między którymi wierszami autorzy to wyczytali, nie sposób się domyślić.

Ale z pomocą rusza im na ich portalu Hanna Rydlewska. „Usiłuję się śmiać z alfabetu leminga [...], ale po lekturze robi mi się smutno. Na tych sucharach można połamać sobie zęby. Mazurkowi lemingi pomyliły się z nuworyszami. Z lanserami, bezmyślnymi dorobkiewiczami. [...] Czy wyłącznie elektorat PO wykupuje z księgarni czytadła w stylu »Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam«?".

Skąd przeświadczenie autorki, że nie chodzi tu np. o elektorat Kaczyńskiego, Palikota, Pawlaka czy Millera? Że w ogóle chodzi o jakiś elektorat? „Obawiam się, że ostrze tej szydery może dosięgnąć czytelników »Uważam Rze«. Zakładam, że wielu spośród nich robi zakupy w IKEI („świątyni lemingów"), martwi się o swój kredyt, zaciągnięty we frankach szwajcarskich, a w weekendy uprawia nordic walking. Redaktor Mazurek, siląc się na dowcip, obraża własny elektorat. [...] Dzisiaj, w geście protestu przeciwko tym bzdurom, namawiam wszystkich »wieśniaków«, żeby zjedli wieczorem »gnoczczi« i popili »czianti«. [...] Wypijmy za to, żeby niektórym minęły urojenia i kompleksy".

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej