Historyczny telegraf
Sowieckie zbrodnie
Niemal niezauważona minęła 75. rocznica wydania rozkazu numer 00485. Rozkaz ten – opracowany przez Nikołaja Jeżowa – rozpoczął tzw. operację polską NKWD. W jej ramach w latach 1937–1938 sowieckie służby bezpieczeństwa w bestialski sposób wymordowały ponad 100 tys. Polaków. Dziesiątki tysięcy innych zostały deportowane do Kazachstanu. W II RP tragicznym losem naszych rodaków, którzy zostali pozostawieni na pastwę bolszewików po wschodniej stronie granicy, niespecjalnie się interesowano. Niestety, tradycja ta podtrzymywana jest w III RP.
Faszysta na pomniku
W małej miejscowości Affile w pobliżu Rzymu lokalne władze zbudowały mauzoleum, które poświęcone jest marszałkowi Rodolfo Grazianiemu. Był to dowódca włoskiej armii, który zasłynął z popełnienia zbrodni podczas wojny w Abisynii w 1935 r. Lokalną ludność traktował gazami trującymi i bronią chemiczną. Wcześniej krwawo stłumił powstanie w Libii. Podczas II wojny światowej był jednym z najwierniejszych dowódców Mussoliniego. Po roku 1945 skazano go za zbrodnie wojenne. Władze Affile uważają jednak Grazianiego za „człowieka honoru", o czym poinformowały specjalnym napisem na mauzoleum. Brzmi znajomo.
Dzieci Andersa
Grupa kilkuset Żydów, którzy jako dzieci zostali uratowani przez Władysława Andersa, wygrała proces wytoczony Państwu Izrael. Po 10 latach zabiegów sąd uznał, że są oni ofiarami Holocaustu i przyznał im odszkodowania. Żydzi ci w 1939 r. wraz z rodzicami uciekli z niemieckiej strefy okupacyjnej pod okupację sowiecką. Tam zostali aresztowani przez bezpiekę, zapakowani do bydlęcych wagonów i deportowani razem z Polakami na Sybir. Nieludzką ziemię opuścili wraz z polskim wojskiem gen. Władysława Andersa. Ciekawy przyczynek do dyskusji o żydokomunie. Jak widać, Żydzi także padali ofiarą bolszewików.