Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Francja pisana cyrylicą

Robert Mazurek

Mój ostatni kontakt z bułgarskimi plażami był dość bolesny – ludzi tyle co w Mielnie, a niedopałków więcej niż ludzi. Nic dziwnego, że tym chętniej uciekałem na poszukiwania bułgarskich win. Przynajmniej w nich nie pływały pety.

Nie było to łatwe, a dostanie czegoś sensownego w Polsce było po prostu niemożliwe. No ale wreszcie i one, w całej okazałości. Jako niepoprawny wielbiciel białych win na balkonie/tarasie/w ogrodzie/pod mostem sięgnąłem po proste, jednoszczepowe chardonnay (jakieś 45 zł) i viogniera (15 zł więcej) spod Oriachowa. To nieduże, senne miasteczko, które od Rumunii dzieli tylko Dunaj, nie podbija serc turystów zabytkami. Ba, nawet Warneńczyk, spiesząc pod Warnę na swą zgubę (ale przyznają państwo, że byłoby sporym nietaktem, gdyby nie przybył na własny pogrzeb), ominął twierdzę Oriachowo, nie zdobywając jej i nie wycinając w pień ani Turka.

Cóż, ominęła nas szansa pozostawienia polskiego śladu w historii miasta, możemy za to spróbować jego dumy. I tu powiedzmy od razu, że cmokierzy szukający w winie ponad wszystko oryginalności będą nieco rozczarowani. Celem numer jeden większości bułgarskich producentów jest wciąż udowodnienie, że potrafią zrobić idealne, hiperpoprawne chardonnay, cabernet czy merlota. I robią. Wypisz wymaluj: Francja.

Chardonnay przypomina nam więc te piękne czasy, gdy jeszcze nie grzebano go na lata w dębie i nie alkoholizowano ponad miarę, by sprzedawać w chilijskiej butelce w Lidlu. Viognier, jak to zwykle on, kusi słodkim, owocowym, letnim zapachem. Smaki to bardzo międzynarodowe, uniwersalne, ale dobre. A na ostatnie (miejmy nadzieję, że jednak nie) dni lata nawet bardzo dobre.

Za tydzień (wyjątkowo) sięgniemy po czerwień, ale już teraz możemy uznać klątwę Sofii za odczarowaną. Rodacy, szable w dłoń, pomścijcie Warneńczyka!

Burgozone Cotes de Danube Chardonnay

Burgozone Cotes de Danube Viognier

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE