Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Mrs. America

Paweł Burdzy

Ann Romney zachwyciła Amerykanów opowieścią o prawdziwej, chwilami trudnej, miłości małżeńskiej

Mitt Romney na wyborczym szlaku jest uważany za nieco sztywnego i nie do końca naturalnego. Rozluźnia się zawsze, gdy w jego pobliżu jest żona, Ann. Dzięki konwencji w Tampie kandydatkę na pierwszą damę poznali nieco bliżej także amerykańscy wyborcy.

O tym przemówieniu mówiono od tygodni. Pierwszy dzień konwencji Partii Republikańskiej w Tampie miał być wieczorem Ann, żony kandydata partii – Mitta Romneya. Jak powiedziano, wprowadzając żonę oficjalnego już kandydata na prezydenta, jest ona „tajną bronią" Mitta Romneya. Ale jak każda superbroń najlepiej wypada w odpowiednim, wzmacniającym otoczeniu.

Dzięki słowom Ann Romney kobiety spojrzały na kandydata republikanów nieco bardziej przyjaznym okiem

Republikanie, zdając sobie sprawę, że według sondaży kobiety i mniejszości są bardziej przychylne Barackowi Obamie, postanowili pokazać, że też mają się czym pochwalić. Ann Romney była przedstawiana dwa razy. Najpierw chwaliła ją gubernator stanu Karolina Południowa Nikki Haley (z pochodzenia Hinduska, drugie pokolenie imigrantów), a chwilę potem żona gubernatora Portoryko o wyraźnie latynoskich korzeniach. Jeśli dodać występującą wcześniej kandydatkę na pierwszą, czarnoskórą kongresmenkę Partii Republikańskiej Mię Love (burmistrz miasta w Utah, drugie pokolenie imigrantów), widać było zamysł: informacje o tym, że jako partia występujemy przeciw kobietom, jest chybiony.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość