Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

I kto to mówi? Minister Rostowski?!

Piotr Gabryel

Ministerstwo Finansów – z dumą zaanonsowano na początku ubiegłego tygodnia – pracuje pełną parą. Nad czym? Nad uzdrowieniem polskich finansów publicznych?

W tym szczególnie nad kalendarzem spłacenia długów zaciągniętych przez pierwszy i drugi rząd Donalda Tuska? A może nad polskim scenariuszem na wypadek zawalenia się strefy euro?

Otóż nie, nic z tych rzeczy. Najlepsi ludzie w resorcie zarządzanym przez Jacka Rostowskiego, a może i on sam, przez cztery długie dni rachowali, ile kosztowałaby realizacja pomysłów zgłoszonych wcześniej przez lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego. A potem, na specjalnie w tym celu zwołanej konferencji, minister Rostowski z dumą zaprezentował efekty tych prac.

I dobrze, że je zaprezentował. W końcu wszystkim, także liderowi opozycji, należy przypominać, że obiecywanie kolejnych ulg (dla emerytów, rodzin, przedsiębiorców) oraz zapowiadanie obniżenia podatków bez jednoczesnego obniżenia wydatków w sytuacji, gdy deficyt polskiego budżetu wciąż przekracza 3 proc., a dług publiczny poszybował ponad pułap 56 proc. PKB, a więc w sytuacji, gdy Polska wprost tonie w długach, jest nie tylko nierozważne, ale także mało chwalebne.

Rostowski przygwoździł lidera PiS informacją, że według MF realizacja jego obietnic kosztowałaby budżet Polski tylko w przyszłym roku prawie 55 mld zł. Z ust ministra finansów popłynęła pod adresem Kaczyńskiego szeroka rzeka słów pełnych niekłamanego oburzenia. Jak można – grzmiał – tak  nieodpowiedzialnie szafować przyszłością Polski?!

No właśnie, panie ministrze Rostowski, jak można?! Szkoda, że urzędnicy Ministerstwa Finansów z równą bezkompromisowością nie podliczają – miesiąc po miesiącu i rok po roku – koszmarnych skutków dla budżetu naszego państwa wszystkich nierozważnych poczynań ekipy Tuska i Rostowskiego. Przecież tylko w ciągu pierwszych pięciu lat swych rządów powiększyli oni dług publiczny Polski z około 500 do ponad 800 mld zł i jeśli nadal w tym tempie będą spychali nasz kraj w otchłań kryzysu finansów publicznych, to podczas swych dwóch kadencji z całą pewnością podwoją dług państwa.

W dodatku, i takich wyliczeń od urzędników MF też pilnie oczekuję, trzeba dokładnie ustalić, ile miliardów złotych szef tego resortu – w ramach kreatywnej księgowości, którą od lat namiętnie uprawia – wypchnął i nadal wypycha poza budżet państwa, do wszelkiego rodzaju funduszy, z drogowym na czele.

Rzeczywiście, przy Rostowskim przyganiającym Kaczyńskiemu kompletnie blednie nawet kocioł przyganiający garnkowi.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?