Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Cała Polska lata

Piotr Gabryel

Jedni Polacy na razie oblatują z daleka rząd Polski, inni – już całą Polskę

Nie ma miesiąca, żeby jakaś awionetka nie spadła w Polsce na ziemię, a Polak nie stracił życia we wraku swej maszyny. Cóż, czy można się dziwić rodakom, że rośnie liczba tych, którzy marzą już nie o własnych czterech kółkach, ale o własnych dwóch skrzydełkach?

Nie tylko wicepremier Waldemar Pawlak, który od dawna zdradza słabość do aparatów latających i który napatrzył się na brakoróbstwo zajmujących się drogami kolegów z Platformy, wie, jak sprawnie poruszać się po Polsce. Czyli posiada wiedzę o tym, że lepiej nie liczyć na komunikację naziemną – ani na urywające się w polu autostrady, ani na przerwaną Wisłostradę, ani na niedokończone, klecone po kawałku, rozrzucone to tu, to tam drogi ekspresowe, ani nawet na najzwyklejsze drogi lokalne, które choć istnieją, wyglądem najczęściej przypominają przecież szwajcarski ser. I do uzbrojenia się w tę wiedzę nie jest potrzebny raport Światowego Forum Ekonomicznego, z którego wynika, że pod względem jakości dróg Polska zajmuje 125. miejsce – na 132 oceniane państwa.

Nie inaczej jest z kolejami, które modernizowane są od 20 lat przez tysiące wysoko opłacanych specjalistów, z ogólnie znanym skutkiem, to znaczy niemal nigdzie nie daje się nimi dojechać na czas, a jeśli już się nawet daje, to zajmuje to tyle czasu, że szkoda na to czasu.

W tej sytuacji co bardziej zdesperowani Polacy próbują ominąć swój nieudolny rząd – wiecznego zawalidrogę. A że nie daje się tego zrobić bokiem, bo pobocza są często nieutwardzone, ani dołem – wszak metro mamy tylko w Warszawie, a i to zaledwie jedną nitkę – więc pozostaje próbować ominąć go górą, czyli oblecieć. Cierpliwość zdecydowanej większości rodaków i tak zresztą jest godna... no właśnie, czego? Ciekawe, jak długo jeszcze będą oni pozwalać, aby naszym państwem rządzili ludzie, którzy przez ponad 20 lat, jakie upłynęły od odzyskania suwerenności, nie potrafią doprowadzić do zbudowania choćby jednej całej autostrady (bo przecież A2 urywa się w Warszawie) ani unowocześnić choćby jednej linii kolejowej. A przecież to są absolutnie elementarne powinności państwa wobec obywateli.

Aż boję się myśleć, że któregoś dnia ci wszyscy Polacy po prostu nie wytrzymają i postanowią już nie tylko rząd, ale całą naszą Polskę oblecieć, czyli wynieść się z niej – wszyscy, co do jednego (jak to już, niestety, tak wielu uczyniło), zostawiając w kraju tylko polityków – sam na sam ze sobą.

Czy to byłby dostatecznie czytelny sygnał dla prezydenta, premiera, ministrów i liderów opozycji? Bo to, że tylko w ostatnich latach przed skutkami ich brakoróbstwa, którego stan dróg i kolei jest tylko symbolem, uciekły z Polski już ponad 2 mln Polaków, i nadal mnóstwo ich ucieka, to wciąż za mało, tak?

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez