Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Człowiek, który stworzył Ziemię Obiecaną

Szewach Weiss

Ben Gurion jest dla Żydów tym, kim dla Amerykanów Jerzy Waszyngton, dla Włochów Garibaldi, a dla Polaków marszałek Józef Piłsudski

Niestety, okoliczności nie pozwoliły mu urzeczywistnić tych marzeń w całości. Zaraz po deklaracji niepodległości został tymczasowym premierem Izraela. Nasi sąsiedzi nie przyjęli jego wyciągniętej ręki i już następnego dnia rozpoczęła się wojna izraelsko-arabska. Ben Gurion szybko przekonał się, że siła wojskowa kraju przeważa nad jego siłą polityczną. Konflikt musiał być rozwiązany zbrojnie i Ben Gurion wiedział, jak tego dokonać. Jego decyzje strategiczne okazały się kluczowe, to głównie dzięki jego zimnej krwi i zdecydowaniu udało się odnieść zwycięstwo, obronić nieokrzepłe jeszcze państwo przed unicestwieniem. Pamiętam, że gazety zapełnione były wówczas nekrologami. Nie były to tylko nekrologi żołnierzy. W czarnych ramkach ukazywały się nazwiska całych rodzin, które ginęły w masakrach. Mimo ekstremalnych warunków tej wojny o przetrwanie, wojny, która była wszędzie i wdzierała się do każdego żydowskiego domu, udało mu się wspólnie z liderami wszystkich partii i ugrupowań w Palestynie stworzyć demokratyczny parlament i rząd.

Mimo wszystkich wojennych okropieństw i dominującego wśród ludności pragnienia odwetu Ben Gurion zachował zimną krew. Gdy dowodzona przez niego armia wkroczyła do Strefy Gazy i już nic nie stało na przeszkodzie, by uderzyć na południe i dojść aż do Kairu, wydał rozkaz odwrotu do granicy usankcjonowanej przez ONZ. Te same rozkazy otrzymały od niego znajdujące się w podobnej sytuacji oddziały na froncie wschodnim. To była postawa typowa dla Ben Guriona: umiarkowanie. Gdy było trzeba, potrafił użyć siły, ale nie chciał okupować terenów, na których żyły setki tysięcy Arabów. Nie chciał, by izraelska armia była okupantem. Uważał, że to postawa niegodna narodu, który sam tyle lat żył i cierpiał pod obcą władzą. Był przekonany, że historyczny obowiązek nakazuje Żydom stanąć w awangardzie walki o sprawiedliwość i równość między państwami oraz narodami.

Po wojnie sześciodniowej w czerwcu 1967 r., gdy nie był już premierem i mieszkał w skromnym baraku na pustyni Negew, czytając książki w siedmiu językach, którymi biegle władał, i spisując wspomnienia, wystąpił z manifestem, w którym domagał się wycofania wojsk ze wszystkich terytoriów zajętych przez Izrael. Marzył o tym, by Żydzi doszli do porozumienia z Palestyńczykami, by umożliwiono także naszym sąsiadom stworzenie swojej własnej ojczyzny. Gdyby posłuchano wówczas jego mądrych rad, Bliski Wschód byłby dziś całkiem innym, lepszym miejscem. Niestety, choć głos Ben Guriona wciąż się liczył, to nie na tyle, by przebić się przez ogólnonarodową euforię po wojnie wygranej w tak imponującym stylu.

Jak Piłsudski

Ben Gurion podobnie jak Piłsudski wywodził się z socjaldemokracji. Urodził się w 1886 r.  w Płońsku w ówczesnym Królestwie Polskim. Nigdy nie miał sentymentu do Polski i Polaków, ale w pamiętnikach dobrze wspomina swoje rodzinne miasto. O stosunkach miejscowych Żydów z Polakami pisał, że były „polubowne, chociaż odległe". Pisał również, że nigdy nie padł w Polsce ofiarą antysemickich prześladowań. Dlaczego w takim razie zaangażował się w ruch syjonistyczny? Dlaczego marzył o emigracji do Palestyny? Tłumaczył we wspomnieniach, że płońscy Żydzi nie uciekali ze strachu przed prześladowaniami, tylko z poczucia misji, „mając przed oczami pozytywny cel odbudowy ojczyzny".

W młodości przeniósł się do Warszawy, gdzie zarabiał jako nauczyciel. Jego ojciec był syjonistą i pod jego wpływem młody Dawid Grün, bo tak brzmiało prawdziwe nazwisko Ben Guriona, wstąpił do syjonistycznej Żydowskiej Partii Robotniczej Poalej Syjon. Program emigracji do Palestyny zrealizował dość szybko, na sobie. Już jako 20-latek przeniósł się na Bliski Wschód, gdzie pracę robotnika rolnego łączył z polityką, działalnością syjonistyczną i walką w ramach żydowskiej samoobrony.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez