Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Polska bardziej zbrojna

Marek Kozubal

Jako jedyny kraj naszego regionu planujemy gigantyczne wydatki na unowocześnienie armii. W ciągu kilku lat mamy zbudować system obrony przeciwrakietowej

Pod koniec ubiegłego roku do bazy wojskowej w Siemirowicach koło Lęborka zostały przewiezione rakiety NSM (Naval Strike Missile), które nasza armia kupiła w Norwegii. Do Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego trafiło na razie 15 takich inteligentnych pocisków manewrujących. Do końca 2015 r. marynarka wojenna dostanie jeszcze 38 pocisków.

Sztab Generalny nie wyklucza, że w Siemirowicach zostanie utworzony drugi dywizjon rakietowy, który mógłby być wyposażony w kilkadziesiąt pocisków manewrujących. Założenie jest takie: obydwa dywizjony mają być zdolne do obrony całego polskiego wybrzeża. Rakiety NSM, które mogą razić okręty, znajdują się na platformach mobilnych. Dlatego łatwo można je przemieszczać i maskować.

W tym samym czasie do armii trafiło osiem nowoczesnych armatohaubic Krab. Haubica o kalibrze 155 mm znajduje się na platformie gąsienicowej. Może niszczyć cele w odległości ponad 40 km. Strzela amunicją inteligentną, bardzo precyzyjną. Osiem armatohaubic trafi do 11. Pułku Artylerii w Węgorzewie, zaledwie kilkanaście kilometrów od granicy z obwodem kaliningradzkim. Do 2015 r. ta sama jednostka powinna otrzymać kolejne 16 armat.

Co łączy obydwa zakupy? Otóż broń ta została rozmieszczona blisko granicy z Rosją. Zdaniem Tomasza Szatkowskiego z Fundacji Republikańskiej zakup rakiet typu NSM dla polskiej armii jest jednym z bardziej trafionych. – Pociski te z lądu mogą razić cele w zasięgu 200 km. Bateria rakiet ustawiona w okolicach Helu może skutecznie blokować wyjście z portu w Kaliningradzie – ocenia.

Niektórzy eksperci uważają, że ustawienie w pobliżu wschodniej granicy rakiet manewrujących i armatohaubic to nasza odpowiedź na informacje z Rosji o rozmieszczeniu w pobliżu Kaliningradu rakiet balistycznych Iskander, które mogą ostrzeliwać cele na terenie naszego kraju.

Sztab Generalny chce także dozbroić samoloty F-16 (mamy ich 48 ). – Chcielibyśmy pozyskać od Amerykanów pociski manewrujące klasy powietrze-ziemia AGM-158 JASSM. W tej chwili znajdują się one tylko na wyposażeniu armii amerykańskiej oraz holenderskiej. Kupi je także Finlandia – twierdzi gen. Mieczysław Cieniuch. Pociski, które dziś stanowią uzbrojenie polskich jastrzębi, mogą niszczyć cele w odległości do 70 km. JASSM mają zasięg 370 km. W sprawie zakupu nowego uzbrojenia dla F-16 będą musiały się odbyć negocjacje polityczne, bo amerykański Kongres niechętnie zgadza się na transfer takich technologii do innych krajów.

Rosja się zbroi

W dobie kryzysu gospodarczego kraje europejskie tną wydatki na obronę. Z danych NATO wynika, że w 2011 r. cięcia takie dotknęły m.in. armię amerykańską, francuską, a także nieznacznie niemiecką. Spośród naszych sąsiadów koszty redukowały Słowacja, Czechy i Dania.

Polska tymczasem wypracowała regułę: na armię przeznacza nie  mniej niż 1,95 proc. PKB. To oznacza, że co roku wydatki rosną. – Mechanizm skorelowania budżetu MON ze wzrostem PKB jest unikatowy na skalę europejską i zazdroszczą go nam ministrowie obrony z innych krajów – przyznaje szef naszego resortu obrony Tomasz Siemoniak. Co ważne, na razie żadne poważne siły polityczne nie kwestionują tego mechanizmu. W projekcie budżetu na 2013 r. zaplanowano na armię ok. 30 mld zł. Jednocześnie resort obrony ogłosił plan modernizacji całych sił zbrojnych do 2022 r. W sumie na ich unowocześnienie przewidziano 130 mld zł.

Dlaczego ma to dla nas tak wielkie znaczenie? Jak wynika z opracowania Sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem, Rosja odbudowuje swoje siły zbrojne. W latach 2003–2011 zwiększyła wydatki zbrojeniowe aż o 79 proc. Dzięki temu stała się trzecim mocarstwem na świecie pod względem sum przeznaczanych na zbrojenia. Przed Rosją są tylko USA i Chiny. Plany Moskwy są niezwykle ambitne: chce kupić m.in. setki nowoczesnych samolotów, a także unowocześnić siły rakietowe i marynarkę wojenną. Na modernizację armii do 2020 r. Rosjanie mogą wydać nawet 700 mld dolarów. Na zbrojenia coraz więcej łoży też Białoruś.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej