Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Wiosna Ludów

Tomasz Pichór

Być może już niedługo będziemy potrzebowali nowej politycznej mapy Europy

Na korzyść Londynu i Zjednoczonego Królestwa przemawia z jednej strony kryzys Unii Europejskiej, z drugiej zaś to, że Salmond ma wyraźny problem ze zdefiniowaniem, jaka właściwie ma być niepodległa Szkocja. SNP nie jest bowiem partią wyrazistą ideowo, o czym najlepiej świadczyła konwencja partyjna odbywająca się w Perth w październiku 2012 r. poświęcona zmianie partyjnej linii SNP wobec NATO. SNP jako partia opowiadała się bowiem przeciwko członkostwu Szkocji w Sojuszu, który dysponuje bronią nuklearną. Możliwa niepodległość Szkocji postawiła jednak pytanie o przyszłość baz wojskowych, w których znajdują się nuklearne rakiety Trydent, a co za tym idzie – o związane z tym znaczące pieniądze. Salmond co prawda debatę wygrał, niepodległa Szkocja zostanie członkiem NATO, jednak szeregi partii opuściło kilku znaczących polityków, w tym także deputowanych do szkockiego parlamentu.

Cóż więc właściwie miałaby oznaczać niepodległość Szkocji? Lider SNP pokazuje jako wzór niewielkie państwa z północy Europy żyjące dostatnio dzięki zasobom ropy naftowej (które znajdują się na wodach okalających Szkocję). Nowe państwo ma jednak nie przystępować do strefy euro, lecz pozostać przy brytyjskim funcie. To wyraźny dowód na to, że hasło niepodległości, na którym zbudowano siłę SNP, tak naprawdę nie zostało konsekwentnie przemyślane, a sama idea jest bardziej projektem zawodowych szkockich polityków niż rzeczywistym problemem politycznym. Na jakiej bowiem podstawie nacjonaliści zakładają, że Londyn zgodzi się na używanie angielskiego już wtedy funta przez niepodległą Szkocję? SNP zawierzyła znajdującym się wokół Szkocji zasobom ropy naftowej i nie przedstawiła rzeczywistego bilansu ekonomicznego potencjalnej niepodległości, choćby wzrostu bezrobocia wywołanego potencjalnym wycofaniem z północy Szkocji brytyjskich garnizonów RAF, Royal Navy oraz baz, w których stacjonują przywoływane już rakiety Trident. Trudno także uważać, że Anglia dalej byłaby skłonna wspierać finansowo niepodległą Szkocję. Nic dziwnego że pojawiły się pytania zgłaszane na przykład przez Confederation of British Industry (CBI) Scotland o gospodarcze konsekwencje pomysłów SNP.

Siła i ideologia

Kiedy weźmie się pod uwagę wyniki badań opinii publicznej w Szkocji pokazujące stałą i znaczącą przewagę zwolenników utrzymania Zjednoczonego Królestwa w obecnym kształcie, można przyjąć niemalże za pewnik, że Zjednoczone Królestwo z wyjdzie obronną ręką przygotowywanego referendum. Podobnie zresztą jak Hiszpania, w której mimo wysokiego poparcia wyrażanego w sondażach dla niepodległości Katalonii partia Konwergencja i Unia będącą głównym zwolennikiem niepodległości poniosła porażkę w jesiennych wyborach.

Tak naprawdę trudno znaleźć pojedynczą płaszczyznę tłumaczącą rozwój ruchów separatystycznych. Wszystkie wymienione powyżej przypadki znacząco się od siebie różnią: ideologią, siłą, przyczynami i wreszcie ambicjami oraz zdolnościami liderów. Nie jest możliwe – a byłoby to rozwiązanie najłatwiejsze – zrzucenie całej winy na zataczający w Europie coraz szersze kręgi kryzys gospodarczy. Jeżeli mamy mówić o jakiejś pojedynczej, definiującej przyczynie, to zapewne byłby to sprzeciw wobec rosnących kompetencji politycznego centrum, podejrzewanego często – i to niebezzasadnie – o korupcję, indolencję i brak rzeczywistego programu działania.

Bez nadmiernego ryzyka popełnienia błędu możemy przyjąć, że w dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie nam dane widzieć ani niepodległej Szkocji czy Katalonii, ani też kolejnej republiki bałtyckiej. Włochy nie cofną się do XIX w., a Bawaria nie stanie się niepodległym państwem. Co nie znaczy, że nie mamy z uwagą przyglądać się niepodległościowym ambicjom małych narodów. Bowiem jedynym, co z pewnością możemy powiedzieć, znając historię naszego kontynentu, jest to, że mapa polityczna Europy oraz panujące na niej porządki nie są dane raz na zawsze i że nie jest też tak, że nie podlegają one i nie będą ulegać żadnym, nawet najdalej idącym, zmianom.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej