Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Partyzant prawdy

Leszek Pietrzak

Jak odbierać państwo, w którym sądy są ślepe na dokumenty, głuche na zeznania świadków, a mit głoszony przez Wałęsę przyjmują jako prawdę objawioną?

Kilka dni temu odbyła się kolejna rozprawa w procesie pomiędzy Lechem Wałęsą a słynnym antykomunistycznym opozycjonistą Krzysztofem Wyszkowskim. Proces zaczął się jesienią 2005 r., gdy Wyszkowski nazwał byłego prezydenta tajnym współpracownikiem komunistycznej Służby Bezpieczeństwa, co wynika wprost z dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej. Ten poczuł się obrażony i wytoczył Wyszkowskiemu proces o naruszenie dóbr osobistych za rzekomą nieprawdę na jego temat. Od tamtej pory sprawa toczyła się przed różnymi sądami, a ich kolejne orzeczenia były dziwaczne i pokrętne. W końcu dwa lata temu Sąd Apelacyjny w Gdańsku zobowiązał Wyszkowskiego do przeprosin, ten jednak nie chciał wykonać wyroku, co dla wszystkich znających sprawę agenta „Bolka" jest zrozumiałe.

W sprawie „Bolka" dla sądów ważniejsze od prawdy są polityczne konsekwencje wyroku

W listopadzie 2012 r. Wałęsa sam wykupił przeprosiny na koszt Wyszkowskiego i w jego imieniu opublikował ogłoszenie, że nie współpracował z SB i nie pobierał za to pieniędzy.

Chociaż wyrok był prawomocny, to sprawa wcale nie jest przesądzona. Pojawiły się bowiem kolejne dokumenty i świadectwa potwierdzające prawdziwość słów Wyszkowskiego. Na tej podstawie domaga się on przed sądem unieważnienia wyroku. W ubiegłym tygodniu wnioskował o przesłuchanie jako świadka byłego oberesbeka gen. Władysława Ciastonia. W zeszłym roku w czeskich archiwach odnaleziono dokument z 1981 r., z którego wynika, że Ciastoń informował towarzyszy czechosłowackich, że Wałęsa jest tajnym współpracownikiem polskiej bezpieki. Sąd Apelacyjny przychyli się do wniosku o przesłuchanie Ciastonia. Jestem jednak pesymistą. W tej sprawie ważniejsze dla sądów niż prawda są bowiem polityczne konsekwencje orzeczenia.

Wyszkowski zasługuje na uznanie za swoją niezłomność w walce o prawdę. Robi to samotnie od wielu lat, kosztem swojego czasu, pieniędzy i zdrowia. To budujące, że są ludzie, którym jeszcze się chce. Ale cała sprawa taka już nie jest. Wyziera z niej irracjonalne poczucie fikcji, w której przyszło nam żyć. Bo jak odbierać państwo, w którym sądy są ślepe na archiwalne dokumenty, głuche na zeznania świadków, a mit głoszony przez Wałęsę przyjmują jako prawdę objawioną.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy