Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Wszystko to, co nie istnieje

Andrzej Urbański

Kiedy spada PKB, to rząd twierdzi, że rośnie, bo jest większy od zera, więc spadek z 4 proc. do 0,8 proc. to nie jest żadna recesja, tylko rozwój!

Polska to idealny kraj dla fanów „Alicji w Krainie Czarów", szczególnie kiedy chcą doświadczyć niebywałych skutków braku wiedzy o tym, co jest małe, a co duże. W normalnym świecie jak coś jest duże, to wszystko wokół jest raczej małe. Kiedy w Polsce rząd i premier mają tragicznie niskie notowania, to one i tak są najwyższe z możliwych, bo przecież nie ma teraz innego rządu i premiera. Jak spada PKB, to rząd twierdzi, że rośnie, bo jest większy od zera, więc spadek z 4 proc. do 0,8 proc. to nie jest żadna recesja, tylko rozwój! A kiedy okazuje się, że pensje i konsumpcja nie rosną, tylko stoją jak – za przeproszeniem – pal Azji, to też nic złego się nie dzieje.

Dzięki takim czarom Polakom można wmówić każde dziecko w brzuch, byleby tylko ich nie zasmucać i nie stresować. Podobnie dzieje się z „kuriozalną" – jak raczyła to określić minister Bieńkowska – decyzją Brukseli o wstrzymaniu 11 mld euro dotacji na budowę dróg. Rząd – co podała najważniejsza gazeta – „jest zbulwersowany", chociaż od miesiąca był informowany, że dopóki nie wyjaśnią się przekręty przy autostradowych przetargach, dopóty Bruksela, zgodnie ze znanymi nam procedurami, inaczej zachować się nie może.

Dlaczego rząd Tuska wpadł w to szambo? Proste: nie czytają „Alicji...". Gdyby czynili inaczej, wiedzieliby, że albo myśli się to, co się mówi, albo mówi się to, co się myśli. Jak wiadomo, Tusk i akolici wydali wojnę wszystkim tym draniom i łobuzom, którzy ostrzegali, że jak się nie zwalcza układów, to one nie tylko się panoszą, ale – per saldo – zwalczają nas. Ale w ramach wojny z IV RP słowo „układ" zostało wyklęte i wyeliminowane jako pierwsze. Ministrowie i publicyści na służbie tropili każdego, kto śmiał twierdzić, że jest inaczej. A Jacek Żakowski ogłosił, że żadnych układów w Polsce nigdy nie było, nie ma i nie będzie. Kiedy więc ABW podsłuchała, jak szefowie największych firm drogowych beztrosko ustalają, co mają zamiar robić z majtkami (ściągać czy wciągać), to zamiast posłużyć się grepsami z „Alicji...", od razu posłali cały ten literacki materiał do prokuratury. Uznali, że relacja między ściąganiem a wciąganiem to nic innego jak zmowa cenowa. Oj, będzie w sądzie śmiesznie, kiedy obrońcy poproszą, aby podsądni zademonstrowali...

Słowo „układ" zostało w Polsce wyeliminowane. Ale zapomniano o Brukseli. Tam macki Żakowskiego nie sięgają

Słowo „układ" zostało więc w Polsce wyeliminowane, ale zapomniano o Brukseli. Tam macki Żakowskiego, niestety, nie sięgają i informacje o majtkach potraktowano poważnie. I byłby to dowód na istnienie spisku, którego celem jest obcięcie należnego nam budżetu spójności z Unii, gdyby nie fakt, że słowo „spisek" też zostało zlikwidowane przez Tuska.

To już tradycja w Polsce. Przypominam sobie, jak po 1989 r. władza kategorycznie zaprzeczała istnieniu mafii. I gdyby Wojciech Wójcik nie nakręcił „Ekstradycji", a Krzysztof Krauze „Długu", przy Czerskiej nadal by w mafię nie uwierzono.

Podobnie z agentami SB – bez „Gier ulicznych" i „Trzech kumpli" każdy dowód na istnienie tajnych współpracowników traktowano by jako przykład konfabulacji i nienawiści.

Bez „Uwikłania" Jacka Bromskiego nigdy byśmy się nie dowiedzieli, że prokuratorskie i sądowe klany rodzinne mocno zakorzenione w stalinizmie nadal ferują wszelkie wyroki.

O PRL nadal pisano by z łzawą nostalgią, gdyby Wojciech Smarzowski nie stworzył „Domu złego",w którym pokazał, jak „urocze" były czasy panowania Jaruzela, SB i ludowej milicji. A teraz Smarzowski wypuścił na kinowe ekrany strasznego dżina „Drogówki" i liberalny świat zaklęć, czarów, zamawiania złych słów i eliminowania niechcianej rzeczywistości runął na bruk jak – z całym szacunkiem – fortepian Szopena. Brzdęk z tego jest przeokropny.

I czytam w organie Żakowskiego o „mozaice gospodarczego bezprawia, wręczanych pod stołem łapówkach, ustawionych przetargach, dojeniu funduszy europejskich, wyłudzaniu podatku VAT". Przecieram oczy, widząc zdania o „oszustwach na niewyobrażalną skalę", o „korupcyjnych mechanizmach w najczulszych punktach państwowego organizmu...". Koszmar wyszedł na jaw, i to gdzie – pod czujnym cenzorskim okiem niestrudzonego tropiciela wszelkich śladów po IV RP.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej