Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Romantyczna polska żywność

Marek Tarnowski

Sukces polskiej żywności odnotować warto, ale cele naszych firm powinny być bardziej ambitne. Jakoś nie potrafimy stworzyć nowej Nokii, jak to się udało Finom

Eksport eksportowi nierówny. Produkty lub półprodukty, które eksportujemy głównie dzięki niższej cenie jednostkowej i niskim kosztom wytworzenia, są bardzo nietrwałym zjawiskiem. To nie jest powód do dumy dla europejskiego kraju. Powód do dumy jest wtedy, kiedy następuje pełen transfer wartości dodanej, kiedy nasza technologia, koncepcja marketingowa, organizacja, idea produktu jest w stanie wygrywać na rynku z konkurentami. Musi być to know-how, które daje przewagę konkurencyjną, a nie tylko pozwala minimalizować koszty pracy często przy wyższej niż w innych krajach wydajności pracownika. Technologiczne lub nawet tylko marketingowe przewagi są charakterystyczne dla gospodarki USA czy Niemiec. Oparcie eksportu na niskich kosztach wytworzenia jest ciągle charakterystyczne np. dla gospodarki Wietnamu czy Chin. Propagowany obraz medialny proponuje, aby Polska, prowadząc główną wymianę handlową z Unią Europejską, czerpała zadowolenie z tego, że ma niższe niż jej partnerzy handlowi koszty pracy. Czy mamy się cieszyć, że stajemy się Wietnamem w Unii?

Ale ubogi Wietnam może być wkrótce przebrzmiałym stereotypem. Gospodarka tego azjatyckiego kraju, wbrew obiegowym opiniom, osiąga w eksporcie wybranych produktów spożywczych coraz lepsze rezultaty, nie tylko związane z niskimi kosztami wytworzenia.  Na przykład

w uprawach i eksporcie kawy zielonej Wietnam odniósł niezwykły sukces – od pucybuta do milionera. Na początku lat 90. nie było go w ogóle na światowej mapie eksporterów. Pod koniec lat 90. wszedł do pierwszej piątki dostawców, ale z najniższymi cenami i kiepską jakością. Dzisiaj jest już jednym z trzech głównych rozgrywających na światowych rynkach, a pamiętajmy, że kawa pod względem wartości obrotu jest drugim na świecie surowcem po ropie naftowej. Wietnamczycy wypracowali bardzo dobrą jakość i już nie są najtańszym dostawcą. Ktoś postawił sobie tam nieco ambitniejsze cele niż tylko niska cena pracy, działał konsekwentnie i po 20 latach wygrał. Jednak w naszym odbiorze medialnym, bardzo ogólnikowym, Wietnam długo będzie symbolem najniższych kosztów siły roboczej. Punktem odniesienia, aby poczuć się lepiej.

Znani z alkoholu

Mamy wiele kompleksów związanych z eksportem. Nieświadomych, jak się okazuje. Kiedy mówimy, że coś eksportujemy, że rośnie sprzedaż z Polski np. do Włoch, to myślimy, że takie zjawisko jest identyfikowalne nie tylko w Polsce, ale i we Włoszech. Wydaje się nam, że oni do nas np. Lavazzę, a my do nich też coś markowego. Niestety, prawie cały polski eksport, całość tych 16 mld euro, opiera się na sprzedaży „no name" i w znakomitej większości wynika z niższych niż w konkurencyjnych krajach Unii kosztów pracy. Jeśli nie zmienimy sposobu publicznego dyskursu na temat wyników naszego eksportu, jeśli będziemy utwierdzali się w dotychczasowych pląsach, nigdy nie zmienimy świadomości polskich przedsiębiorców, menedżerów czy studentów ekonomii. Dla nich wszystkich punktem odniesienia pozostaną rodzimi oligarchowie i źródła ich sukcesów. Nie znajdą się tacy, którzy przygotują i wdrożą strategię budowania przewag konkurencyjnych opartych na wiedzy o technologii, a nie na wiedzy, jak sobie poradzić ze związkami zawodowymi lub jak wygrać przetargi na dostawy samochodów dla rządu i policji. Jeśli nie zmienimy tego, co mamy w głowach, nigdy nie dogonimy Unii.

Sukces polskiej żywności odnotować warto, ale cele polskich firm powinny być bardziej ambitne. Polskiej gospodarce jakoś nie udaje się stworzyć nowej Nokii, jak to się udało Finom.

Nie przeszkodziło im, że do niedawna byli znani na świecie wyłącznie z narodowego, mocnego alkoholu, a eksperckość w tym zakresie budowali przez lata podwyższonej konsumpcji. Ktoś w którymś momencie zerwał z tradycją, umiał postawić sobie innowacyjne cele i potrafił je zrealizować. Na pewno gdzieś w aparatach Nokii są też... jakieś niewielkie podzespoły oparte na polskiej myśli technicznej.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe