Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Dopłacamy do Unii

Tomasz Urbaś

W ostatnich pięciu latach dopłaciliśmy do członkostwa w Unii Europejskiej ponad 8 mld zł

Faktyczne dotacje dla Polski w latach 2014–2020 są trudne do przewidzenia. Przyjmując analogiczną jak w latach 2007–1013 efektywność wykorzystania środków, szacuję, że mogą wynieść ok. 89 mld euro (pamiętajmy przywiezione przez Donalda Tuska ze szczytu obietnice 106 mld euro). Jeżeli prognozy rządu na 2013 r. okażą się przestrzelone, to oparte na trendzie wpływy za lata 2007–2013 wyniosą ok. 82 mld euro, a wówczas w latach 2014–2020 można się spodziewać ok. 86 mld euro.

Po przebiciu się przez unijny system budżetowy oskubane z propagandowego blichtru fundusze ruszają w drogę do Polski.

Z rachunku bankowego Komisji Europejskiej na rachunek walutowy Ministerstwa Finansów w Narodowym Banku Polskim w latach 2007–2012 wpłynęło ok. 66 mld euro.

Płacimy składkę

Z tytułu członkostwa w Unii Polska zobowiązana jest opłacać składkę. W latach 2007–2012 zapłaciliśmy ok. 21 mld euro, a do końca obecnej perspektywy kwota ta wyniesie ok. 25 mld euro. Suma składek od wszystkich członków Unii musi być równa wydatkom budżetowym UE (zasada równowagi bilansowej). Składkę zasadniczo ustala się stosownie do wielkości gospodarki, biorąc pod uwagę głównie dochód narodowy brutto, podatek VAT oraz cła na granicach zewnętrznych UE. Zasadniczo, albowiem są wyjątki. W 1984 r. w czasie unijnego szczytu premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher grzmotnęła torebką w stół i, wypowiedziawszy sowa „Oddajcie mi moje pieniądze!", uzyskała rabat dla Wielkiej Brytanii. Ten efekt przebojowości brytyjskiej premier utrzymuje się już trzy dekady. Skutkiem rabatu brytyjskiego jest konieczność pokrywania jego kosztów przez pozostałych członków. Od 2004 r. ten wspaniałomyślny obowiązek przyjmuje dobrowolnie na siebie również niezamożna Polska. W latach 2007–2013 zapłacimy za to ok. 1,4 mld euro. Na lata 2014–2020 mniejsze od brytyjskiej ulgi w opłacaniu składki wynegocjowały również Niemcy, Holandia, Szwecja, Dania i Austria. Nie ma to jak europejska solidarność.

Obniżenie górnego pułapu wydatków Unii na lata 2014–2020 w stosunku do lat 2007–2013 (o 3,7 proc.) powoduje, że spadnie również suma składek. Jednak szybsze tempo rozwoju gospodarczego Polski w porównaniu z większością unijnych krajów sprawia, że udział Polski w finansowaniu wydatków Unii wzrasta. Oba te czynniki przesądzą prawdopodobnie o niedużym wzroście składki – do 26 mld euro (30 mld euro w cenach bieżących).

Po opłaceniu składki w latach 2007–2012 pozostało w Polsce ok. 45 mld euro, a do 2013 efekt netto wyniesie 60 mld euro. W kolejnej siedmiolatce można się spodziewać netto ok. 63 mld euro. Ta niewielka różnica jest przyczyną ostrożności Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ocenie uzysku netto (środki z UE minus składka). Bezpośrednio po zakończeniu negocjacji w Brukseli sekretarz stanu w MSZ Piotr Serafin poinformował o „poprawie" wyniku netto, nie przedstawiając żadnych kwot. Gorsza efektywność w wykorzystywaniu środków unijnych łatwo może skutkować mniejszym uzyskiem netto niż w perspektywie 2007–2013. Taki scenariusz zyskuje na prawdopodobieństwie w związku z bardziej kłopotliwymi warunkami otrzymania pomocy (nacisk na pobudzanie innowacyjności).

Tajna umowa

W powszechnym przeświadczeniu składka jest jedynym finansowym obciążeniem Polski w relacjach finansowych z Unią. Konsekwentnie idźmy jednak dalej tropem euro z Brukseli. Ponieważ poza składką przytłaczająca większość wydatków jest realizowana przez ministra finansów w złotym, w NBP dochodzi do wymiany (przewalutowania) euro na złotego. Minister finansów dostaje na rachunek złotowy w NBP środki w rodzimej walucie, które wpuszcza do obiegu, wydatkując zgodnie z zapisami ustawy budżetowej. Co dalej z euro w NBP? Można by się spodziewać, że bank sprzeda otrzymane euro na rynku walutowym, docelowo uzyskując za nie zapłatę w złotym, np. od importerów. W takim wypadku udostępnione rządowi złote bank centralny otrzymałby z powrotem za sprzedane euro. Podaż pieniądza nie uległaby zmianie.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość