Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tusk Show

Od kilku tygodni nasze najjaśniejsze Słońce Peru budowało w społecznej świadomości napięcie, że oto idą zmiany. Zmiany, które są niezbędne.

Niezbędne, bo przecież sytuacja jest bardzo dynamiczna, coraz wyraźniej i coraz dotkliwiej wychodzi na jaw niekompetencja ministrów, coraz boleśniejsze są wpadki. Pan premier, jako odpowiedzialny polityk, bacznie przygląda się swoim ministrom i potrafi wyciągać daleko idące konsekwencje (czego niejednokrotnie byliśmy już świadkami). Trzeźwa analiza pozwoliła panu premierowi podjąć trudne decyzje personalne, o czym postanowił poinformować poddanych vel społeczeństwo – jak kto woli. Jednak pan premier do granic perfekcjonizmu nauczył się przez te kilka lat, jak rozmawiać z nami, i wie, jak budować napięcie. Codziennie garść informacji puszcza w krwiobieg społeczny. A to że idą zmiany, a to że będą kosmetyczne, a to że zaskakujące, a to że znaczące. Aż w końcu wyszło na jaw, co postanowił premier. I co? I nic. Można powiedzieć, że premier jak zwykle nie zawiódł w kreowaniu show medialnego. Ciekawe, jak często i jak długo przyjdzie nam obserwować tak piękne przedstawienia w wykonaniu Pierwszego Błazna III RP.

Agnieszka Różnowska

Do i od redakcji: redakcja@uwazamrze.pl

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?