Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Konserwatyści z PO wchodzą do Sejmu

Marcin Palade

Gdyby po rozłamie Platformy pomiędzy PO a PiS powstało nowe, umiarkowanie konserwatywne ugrupowanie, mogłoby ono liczyć na 7 proc. poparcia wyborców – wynika z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Homo Homini dla „Uważam Rze".

Respondenci oprócz partii już istniejących mieli także do dyspozycji hipotetyczną formację złożoną z polityków prawego skrzydła Platformy Obywatelskiej (na czele z Jarosławem Gowinem) i nowo powstałego Instytutu Myśli Państwowej, założonego m.in. przez Michała Kamińskiego i Romana Giertycha. Ewentualny podział PO na skutek narastających różnic w kwestiach światopoglądowych spowodowałby przejęcie palmy pierwszeństwa w partyjnym rankingu przez Prawo i Sprawiedliwość. Wynik partii Jarosława Kaczyńskiego (31 proc.) zbliżyłby się do najwyższego historycznego poziomu osiągniętego w wyborach 2007 r. Jednak osłabienie PO „ruchem konserwatystów" nie byłoby zbyt dotkliwe dla partii Donalda Tuska. W dalszym ciągu chciałoby na nią głosować ponad 28 proc. respondentów.

Pewny wejścia swoich przedstawicieli do Sejmu byłby jeszcze tylko Sojusz Lewicy Demokratycznej z nieco ponad 15-procentowym poparciem. Poza wymienioną trójką o mandaty na Wiejskiej, uwzględniając dopuszczalny błąd statystyczny w pomiarach, mogłoby zawalczyć jeszcze pięć ugrupowań. Przy czym cztery z nich (Polskie Stronnictwo Ludowe i Polska Jest Najważniejsza, Solidarna Polska, Kongres Nowej Prawicy i „nowi konserwatyści") odwoływałyby się do zbliżonego nielewicowego elektoratu. Gdyby większości z nich udało się przekroczyć 5-procentowy próg wyborczy, Sejm następnej kadencji byłby bardzo rozdrobniony i przypominałby ten z lat 1991–1993.

Wyniki tych ugrupowań są bardzo zbliżone i aktywna kampania wyborcza może tu jeszcze wiele zmienić. Najlepszy wynik uzyskuje hipotetyczna partia „konserwatystów PO" (prawie 7 proc). Za nimi plasuje się Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego, która dostałaby się do Sejmu z poparciem 5,4 proc. Alians z PJN nie pomógł natomiast ludowcom. W sondażu wspólna lista ugrupowań Janusza Piechocińskiego i Pawła Kowala nie przekracza progu wyborczego i otrzymuje 3,8 proc. Niemal taki sam wynik (3,6 proc.) uzyskuje Solidarna Polska. Na lewej stronie sceny politycznej o przeżycie walczy Ruch Palikota. Po wpadce wizerunkowej z nieudaną próbą odwołania wicemarszałek Wandy Nowickiej partia balansuje na granicy progu wyborczego z wynikiem 5,2 proc.

Które partie straciłyby na pojawieniu się nowego konserwatywnego ugrupowania? Najwierniejszy elektorat mają SLD i PSL, które nie utraciłyby wcale wyborców, gdyby konserwatyści od Gowina po Giertycha zdecydowali się na stworzenie własnego komitetu wyborczego. Ci ostatni mogliby za to liczyć na co czwartego sympatyka Solidarnej Polski, co dziesiątego PO i tylko co trzydziestego PIS. Niespodzianką natomiast była deklaracja poparcia ze strony co piątego wyborcy Ruchu Palikota. Oznacza to, że w partii biłgorajskiego filozofa, wbrew socliberalnemu i antyklerykalnemu przekazowi, są także konserwatyści – i to całkiem sporo.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE