Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Koniec województwa londyńskiego?

Edyta Hołdyńska

Pół miliona Polaków na Wyspach drży na myśl o ostatnich propozycjach brytyjskiego rządu

Jeszcze 10 lat temu liczbę mieszkańców urodzonych poza Wielką Brytanią szacowano na 4,6 mln. Największy wpływ na te zmiany miała fala imigracji z Polski, która rozpoczęła się w 2004 r. Wyniki badań Census 2011 pokazują,

że Polacy stanowią obecnie drugą co do wielkości mniejszość narodową w UK, zaraz po Hindusach. W 2001 r. nasi rodacy nie mieścili się nawet w pierwszej dwudziestce takiego zestawienia.

W Wielkiej Brytanii osoba pracująca na minimalnych stawkach, po opodatkowaniu, tygodniowo może zarobić około 254 funtów (1221 zł) wraz z benefitami. Przekłada się to na roczny dochód na poziomie 13 200 funtów, czyli 63 500 złotych. Jeśli polski imigrant chce odkładać skromne 20 proc. zarobków, tygodniowo daje to ok. 50 funtów. To ok. 250 zł, mniej więcej tyle, ile w Polsce w tydzień zarobi pracownik z najniższą pensją. Szybki zarobek kusi zwłaszcza studentów, którzy przez trzy miesiące wakacji mogą zarobić na całe dziewięć miesięcy nauki w Polsce.

Paweł Sobociński trzykrotnie korzystał z otwartych granic UE. Do Glasgow pojechał w 2006 r. z trzema kolegami z roku, zaraz po sesji. – Na miejscu był już mój kuzyn, który pokazał nam agencje pracy i powiedział, gdzie najlepiej składać CV. Przez pierwsze dni roznosiliśmy dokumenty po wszystkich restauracjach i agencjach pracy, gdzie się dało. Już po tygodniu zadzwoniła kobieta, która potrzebowała mężczyzn do pomocy przy przeprowadzkach. Potem była jeszcze praca w fabryce opakowań i na budowie. Tę ostatnią wspomina najlepiej, bo zarabiał tam 10 funtów za godzinę. – Brałem nawet nadgodziny, bo każda minuta pracy mijała przyjemnie, trzeba było tylko pobiegać trochę z mopem. Wówczas kurs funta wynosił prawie 6 zł, więc wypłata była naprawdę niezła. 60 funtów tygodniowo płaciłem za pokój, a za 50 funtów przez cały tydzień można się było dobrze najeść. Resztę można było zaoszczędzić – wspomina Sobociński. Po trzech miesiącach pracy przywiózł ze sobą ponad 6 tys. zł i pełen bagaż markowych ciuchów i butów. Jeżeli ktoś się starał, to znajdował dobrze płatną pracę dość szybko. – W Polsce sprawa wygląda zupełnie inaczej. Tutaj od kilku miesięcy prowadzę własną działalność i na razie płacę jeszcze preferencyjną stawkę ZUS, więc nie narzekam. Ale po dwóch latach, kiedy skończy się ulga, poważnie zastanowię się nad przeniesieniem działalności do Anglii. Tam minimalna stawka ZUS to 15 funtów miesięcznie, a emerytura po 20 latach pracy, przy takich stawkach, wynosi 600 funtów miesięcznie (prawie 3000 złotych). Jeżeli Wielka Brytania wyjdzie z Unii, to niestety trzeba będzie się rozliczać podwójnie.

Weto Brytyjczyków

Brytyjczykom coraz bardziej nie podobają się regulacje unijne, w myśl których każdy imigrant pracujący i płacący podatki jest uprawniony do wszystkich świadczeń socjalnych, w tym rodzinnych, nawet jeśli rodzinę zostawił w ojczyźnie. Rząd bierze się więc za ograniczenie w rozdzielaniu zasiłków imigrantom, także z Unii Europejskiej. Premier David Cameron czuje polityczną presję przed zbliżającą się datą otwarcia granic dla setek tysięcy imigrantów z Rumunii i Bułgarii. Według analiz ekspertów z Migration Watch od stycznia 2014 r. w poszukiwaniu zatrudnienia i wsparcia socjalnego na Wyspy może przybyć nawet 200–300 tys. mieszkańców tych krajów.

Polacy pracujący na Wyspach boją się, że w razie wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii stracą przywileje socjalne

Rząd chce więc wprowadzić dodatkowe wymogi dla nowo przybyłych imigrantów, którzy będą się starać o świadczenia socjalne. I tak – część zasiłków socjalnych dostaną tylko ci cudzoziemcy, którzy przebywali i pracowali w Wielkiej Brytanii przez co najmniej rok. Ponadto minister pracy chce wprowadzić przepisy, według których zasiłek rodzinny (child benefit) będą mogły pobierać wyłącznie dzieci mieszkające na terenie Wielkiej Brytanii. Planowane jest także wprowadzenie obowiązkowej rejestracji imigrantów, którzy będą korzystać z publicznej służby zdrowia, oświaty czy zasiłków. – Nie jesteśmy obecnie na tyle mocną gospodarką, aby ludzie z drugiego końca świata mogli do nas przyjeżdżać i korzystać z bezpłatnej publicznej służby zdrowia – uważa premier David Cameron. Rocznie na tzw. housing benefit z budżetu państwa przeznacza się 20 mld funtów.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE