Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Paragraf zawsze się znajdzie

Rafał Kotomski

Michaił Chodorkowski chce państwa obywatelskiego, nowoczesnego, z silną władzą, lecz nie taką, która zniewala obywateli. Ale być może nigdy nie wyjdzie na wolność

Michaił Chodorkowski, Natalia Gieworkian
Więzień Putina Agora
Wyd. Czarne

Moskwa to przytłaczające miasto. Ma jednak urocze zaułki. Choćby dziedziniec Muzeum Gogola przy Bulwarze Nikitskim. Bywa, że para młodych ludzi zatańczy tam bez muzyki, pod rozłożystym drzewem. W cieniu pomnika twórcy „Martwych dusz", który spogląda gdzieś w dół z nieukrywaną goryczą. Na Rosję bowiem patrzy. Tę, którą bez nadziei na odpowiedź dopytywał, dokąd pędzi. Po lekturze książki Michaiła Chodorkowskiego i Natalii Gieworkian „Więzień Putina" odpowiedź wydaje się wciąż nieznana. Bo obraz kraju rządzonego autorytarnie z Kremla i podporządkowanego miliardowym interesom państwowych oligarchów zapewne nie jest ostateczny. Tysiące ludzi demonstrujące przeciwko władzy prezydenta Putina, dziesiątki intelektualistów czy artystów głośno wyrażających swoją dezaprobatę dla systemu, to już nie kropla drążąca skałę. Prędzej strumień, który może się zamienić łatwo w rwący potok. A jeśli tak się stanie, czy najsłynniejszy rosyjski więzień, miliarder i dawny współwłaściciel potężnego koncernu Jukos będzie mógł zobaczyć to jako człowiek wolny?

Aresztowany jesienią 2003 r. Chodorkowski w łagrach i więzieniach spędza właśnie dziesiąty rok. Ma wyjść za cztery lata, ale w książce pisanej razem ze znaną dziennikarką sam w to powątpiewa. Na razie woli raczej udzielać „dobrych" rad. A kiedy pisze: „jak zachowywać się w więzieniu albo w niewoli, kiedy jest się zakładnikiem, to przydatna wiedza. Rekomenduję opanowanie tej sztuki wszystkim, którzy zajmują się w Rosji biznesem, polityką albo działalnością społeczną" – to wcale nie przesadza. Po prostu wie, co mówi. Boleśnie i na własnej skórze doświadczył osobistej niechęci kremlowskiego przywódcy. W przypadku Chodorkowskiego motywy osobiste ze strony prezydenta Rosji odgrywają szczególnie istotną rolę.

To dlatego miliarderowi i jego wspólnikom wytoczono karykaturalne procesy. Z niezorientowanymi w akcie oskarżenia prokuratorami i sędziami sprawiającymi wrażenie zaprogramowanych. Dlatego do dziś nie przeszukano domu Chodorkowskiego, a podczas zatrzymania na lotnisku w Nowosybirsku agentów FSB nie zainteresowała jego teczka z firmowymi dokumentami. Najwyraźniej to nie gromadzenie dowodów było istotne. Bo szef Jukosu jest więźniem osobistym. „Dajcie mi człowieka, a paragraf zawsze się znajdzie"

– maksyma Josifa Wissarionowicza wiecznie żywa... Współautorka książki dziennikarka Natalia Gieworkian więźnia Putina nazywa „człowiekiem w żelaznej masce", nawiązując do rzekomej postaci brata bliźniaka Ludwika XIV, którego więziono na wyspie św. Małgorzaty. Chodorkowski siedzi w Karelii, na dalekiej rosyjskiej północy. Widuje rodzinę, udziela wywiadów, może czytać książki, a nawet je pisać. Wychodzi na spacery, ma poprawne kontakty ze strażnikami

i współwięźniami. Za to pozbawiono go wpływu na bieg rosyjskich spraw. Do tego najbogatszy obywatel kraju początków XXI w. dawno już przestał być człowiekiem majętnym. Wciąż jednak pozostał postacią, której panicznie obawia się putinowski establishment. Mimo że przejął w całości jego pieniądze i rozległe interesy, a największym finansowym beneficjentem upadku Chodorkowskiego jest Igor Sieczyn, jeden z najbliższych ludzi prezydenta, wszechwładny prezes kompanii naftowej Rosnieft.

Skąd zatem strach o wpływy człowieka strąconego z piedestału? Część odpowiedzi niewątpliwie można znaleźć w książce będącej swego rodzaju autobiografią właściciela Jukosu. Chodorkowski – dawny komsomolec, beneficjent przełomu ery pieriestrojki, doradca Jelcyna i Gajdara – wciąż bowiem ma pomysł na Rosję. Zupełnie inny niż Putin, którego nazywa idealnym liderem ery stagnacji. Michaił Borysowicz chce państwa obywatelskiego, otwartego na świat, nowoczesnego, z silną władzą, ale nie taką, która przygniata

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE