Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Jak przegrać, żeby wygrać... życie

Anna Kilian

Malik Bendjelloul pracował w szwedzkiej telewizji. Zwolnił się, by przez pół roku móc podróżować.

W Kapsztadzie zawędrował do sklepu płytowego Stephena „Sugar" Segermana, od którego usłyszał o jego internetowych poszukiwaniach muzyka będącego legendą w RPA, głosem antyapartheidowego pokolenia, a niemal nieznanego nigdzie indziej. To Sixto Rodriguez, artysta folkowo-bluesowy z Detroit, z przełomu lat 60. i 70. ubiegłego wieku. Tworzył świetną muzykę, ale kariery w ojczyźnie nie zrobił. Dla Południowoafrykańczyków był głosem wolności. Segermanowi i kilku zapaleńcom udało się wytropić muzyka i namówić do zagrania trasy w RPA. Rezultat – euforia publiczności podczas koncertów i wielki filmowy sukces Bendjelloula. Dokument „Sugar Man" na temat fenomenu Rodrigueza, złożony ze zdjęć archiwalnych, współczesnych rozmów, inscenizowanego materiału i animacji, przyniósł Szwedowi nominację do Oscara, a w Sundance Nagrodę Specjalną Jury i Nagrodę Publiczności.

Sugar Man
reż. Malik Bendjelloul
Gutek Film

A nie było łatwo, bo muzyk w ogóle nie chciał być bohaterem filmu. Pozwalał się uwieczniać kamerą po dziesięć minut rocznie przez cztery lata. Pomyśleć, że gdyby nie internet, wciąż byłby uważany za martwego – wielu wierzyło, że dawno temu popełnił samobójstwo na scenie. W pewnym sensie zmartwychwstał po siedemdziesiątce dzięki nowym technologiom.

Lot
reż. Robert Zemeckis
UIP

Przegrał, ale wygrał także całkowicie fikcyjny bohater. Do tego stopnia wymyślony przez scenarzystów, że zaprotestowali amerykańscy piloci. Stwierdzili, że nie można – jak ekranowy Whip z „Lotu" Roberta Zemeckisa – całe lata nadużywać alkoholu i w najlepsze realizować się jako kapitan za sterami samolotu, co dzień ryzykując życie dziesiątków ludzi. Tak czy owak nominowany do Oscara Denzel Washington hipnotyzuje w roli pilota alkoholika, którego długo skrywany nałóg wychodzi na jaw dopiero wtedy, gdy dokonuje cudu i ratuje pasażerów z katastrofy, kiedy odwraca uszkodzony samolot w powietrzu i ląduje „tylko" z kilkoma ofiarami śmiertelnymi. Whip decyduje się przyznać do życia wypełnionego kłamstwem, choć trafi do więzienia i nigdy już nie usiądzie za sterami samolotu.

Kwiaty wojny
reż. Zhang Yimou
Monolith Films

Jeszcze jednym wygranym przegranym jest John z „Kwiatów wojny" Zhanga Yimou, najwybitniejszego chińskiego reżysera Piątej Generacji. Grabarz pijaczyna przechodzi transformację w bohatera ratującego kilkanaście sierot i prostytutek ukrywających się w kościele podczas masakry w Nankinie (w ciągu półtora miesiąca na przełomie 1937 i 1938 r. żołnierze japońscy wymordowali około 300 tys. mieszkańców ówczesnej stolicy Chin). John budzi się po libacji w sutannie i już w niej zostaje. Wojna weryfikuje go moralnie i wydobywa na wierzch to, co w nim najlepsze. A rola Johna uwidacznia to, co najwyborniejsze w aktorstwie Christiana Bale'a świetnie wcielającego się w złożone postaci samotników doświadczonych przez los.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej